Protesty w obronie Aleksieja Nawalnego. Rosyjskie sądy skazały już 1250 osób. Więzienia przepełnione

Sądy skazały już 1250 osób za protesty w obronie Aleksieja Nawalnego, w tym 750 osób na karę bezwzględnego więzienia. Jak podają rosyjscy obrońcy praw człowieka, zatrzymani przetrzymywani są w bardzo złych warunkach: na dworze i w zakratowanych autobusach.

Masowe protesty w Rosji przeciwko skazaniu Aleksieja Nawalnego rozjuszają tamtejsze władze. Działalność samego Nawalnego - również. Polityk nagłaśniał w mediach społecznościowych korupcję władz. Śledztwa Nawalnego dotyczyły przede wszystkim Władimira Putina i jego najbliższych współpracowników. 2 lutego sąd zdecydował o zmianie wyroku w zawieszeniu, wydanego w 2014 roku, na bezwzględną karę więzienia. Ta kara to 3,5 roku kolonii karnej. Jednak sąd przychylił się do wniosku prokuratury, by doliczyć do niej czas, jaki polityk spędził w areszcie domowym. Ostatecznie Nawalny odsiedzi w kolonii karnej 2 lata i 8 miesięcy.

Rosja. Zdjęcie z protestu stało się symbolem. 'Czy tak chcecie żyć?'Zdjęcie już stało się symbolem. "Tak chcecie żyć w naszej ukochanej Rosji?"

Protesty w obronie Nawalnego. Trzy demonstracje. 12 tysięcy zatrzymanych. 750 skazanych

W ciągu ostatnich dwóch tygodni rosyjskie sądy ukarały 1250 zwolenników Aleksieja Nawalnego. Według ustaleń portalu OVD-Info, podczas trzech demonstracji, które miały miejsce 23 stycznia, 31 stycznia oraz 2 lutego, zatrzymano łącznie 12 tysięcy osób. Wśród aresztowanych byli także reporterzy.

Jak podają rosyjscy obrońcy praw człowieka, przez ostatnie dwa tygodnie zostało skazanych 750 osób. Otrzymały one kary pozbawienia wolności od 2 do 25 dni. Natomiast na ponad 500 osób zostały nałożone  kary finansowe. Łączna ich suma wynosi 6 milionów rubli (ok. 300 tysięcy złotych).

Mateusz Morawiecki i Andrzej DudaSkazanie Nawalnego potępiane na świecie. Duda i Morawiecki nie zabrali głosu

Aresztowani przetrzymywani w zakratowanych autobusach i na dworze

Uczestnikom protestów zarzuca się udział i podżeganie do nielegalnych zgromadzeń, a także złamanie zasad bezpieczeństwa związanych z pandemią. Kilkadziesiąt osób biorących udział w demonstracji zostało także oskarżonych o nakłanianie nieletnich do udziału w nielegalnym zgromadzeniu lub o napaść na funkcjonariusza. Według rosyjskich obrońców praw człowieka areszty śledcze i komisariaty są przepełnione. Z tego powodu część osób przetrzymywana jest na dworze, w zakratowanych autobusach.

Zobacz wideo Miedwiediew: Myślę, że Putin boi się Nawalnego