USA. Pandy w zoo radośnie dokazują na śniegu. Część kraju sparaliżowana przez śnieżne burze [WIDEO]

Burmistrz Nowego Jorku wprowadził stan wyjątkowy i przestrzega mieszkańców przed wychodzeniem z domu. Tymczasem senne zwykle pandy wielkie, w najlepsze korzystają z zimowej aury. Bawią się w śniegu, a nawet zjeżdżają z pagórków.

Przez południe USA kilka przeszła kilka dni temu silna śnieżna burza. Mieszkańcy kilku stanów mogą się nawet spodziewać przerw w dostawach prądu. Z kolei mroźne dni i gwałtowne śnieżyce tak się dały mieszkańcom Nowego Jorku we znaki, że burmistrz miasta, Bill de Blasio, wprowadził stan wyjątkowy. Nie wszystkim jednak śnieżyce utrudniają życie. W internecie pojawiły się nagrania z waszyngtońskiego zoo, w którym pandy wielkie radośnie bawią się na śniegu, zjeżdżają z niewielkich pagórków i zdecydowanie nie wyglądają na zmartwione pogodą. Mei Xiang i Tian Tian - tak nazywają się zwierzaki z nagrania - turlają się i zjeżdżają na plecach z ośnieżonej górki. Pandy, które na co dzień nie są jednak zbyt ruchliwe, można oglądać przez całą dobę na stronie internetowej zoo.

USA. Nowy Jork wprowadza stan wyjątkowy

Lotniska zawiesiły działalność, pociągi, metro i koleje podmiejskie wstrzymują kursy, odwołano też szczepienia na koronawirusa, a nowojorskie szkoły prowadzą zajęcia online. Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo razem z burmistrzem miasta Billem de Blasio ogłosili stan wyjątkowy. Silne burze śnieżne sparaliżowały miasto i okoliczne stany. Jak podaje NY Post to pierwszy raz od pięciu lat, kiedy podczas jednej śnieżycy ulice pokryło ponad 30 cm białego puchu. 

- To jest wyjątkowo intensywny, oślepiający śnieg - powiedział de Blasio, przestrzegając mieszkańców przed niepotrzebnym przemieszczaniem się.

 Gubernator stanu Nowy Jork: Zostańcie w domach 

Pandemia koronawirusa. 'Narciarski Raj u Rzetelskiego'  - stok i wyciąg otwarty mimo rządowych obostrzeń (w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa przedsiębiorców). Chrzanów, 16 stycznia 2012Kolejki chętnych do przejęcia górskich hoteli za ułamek ceny. "Pierwszy element kryzysu"

Poruszanie się po drogach jest niebezpieczne, dlatego gubernator stanu Nowy Jork zaapelował do mieszkańców, aby zostali w domach i wychodzili tylko w nagłych przypadkach. 

Chcę, żeby nowojorczycy słyszeli mnie głośno i wyraźnie - zostańcie w domach i trzymajcie się z dala od dróg, a jeśli musicie gdzieś pojechać - bądźcie tam przed południem, żeby potem już nie wychodzić. Już to przerabialiśmy i znowu przez to przejdziemy

- mówił Cuomo.

Jak podaje "New York Times", urzędnicy ze Stanów Środkowoatlantyckich i Nowej Anglii ostrzegli mieszkańców, aby przygotowali się na ewentualne przerwy w dostawie prądu. 

Zobacz wideo Zamarznięte jezioro to nie lodowisko. Nie trzeba wiele, by doszło do tragedii