Zagraniczne media o publikacji wyroku TK ws. aborcji. "PiS staje się coraz bardziej autokratyczne"

Publikacja orzeczenia TK ws. aborcji oraz jego uzasadnienia odbiła się szerokim echem w zagranicznych mediach. O sytuacji w Polsce napisały m.in. "New York Times", "Guardian" czy Reuters. "Tysiące obrońców prawa do aborcji wznowiło jedne z największych antyrządowych protestów od czasu upadku komunizmu" - komentuje Bloomberg.

W środę Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie do październikowego orzeczenia ws. zakazu wykonywania legalnej aborcji w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu, następnie rząd PiS zamieścił orzeczenie w Dzienniku Ustaw. Sprawa nie umknęła uwadze zagranicznych mediów.

"Prawie całkowity zakaz aborcji w Polsce, tysiące protestujących" - brzmi tytuł artykułu w dzienniku "New York Times" na temat publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. W dzienniku możemy przeczytać, że w Warszawie "przemaszerowano przed siedzibę rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość przy piosenkach  'I will survive'", a także, że protestujący skandowali hasła: "Myślę, czuję, decyduję!" czy "Wolność wyboru zamiast terroru!". "NYT" zacytował też słowa Marty Lempart z "Kropki nad i".

Mamy do czynienia z niekompetencją, z korupcją, z całkowitym rozkładem państwa, więc panowie zajmują się tym, co potrafią najlepiej, czyli odbieraniem praw i wolności wszystkim obywatelkom i obywatelom. Bo to chodzi o kobiety, ale też o wszystkie inne mniejszości i większości, których PiS nienawidzi

- cytuje "NYT".

Protest w WarszawieNowacka o publikacji wyroku TK: Nie negocjuje się z kimś z poziomu tortur

Zagraniczne media o publikacji wyroku TK ws. aborcji. "PiS staje się coraz bardziej autokratyczne"

Dziennik nazywa protesty "kolejną oznaką niezadowolenia szerokiego grona osób, które uważają, że wolności człowieka są ograniczane pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, które staje się coraz bardziej autokratyczne". Gazeta wskazuje, że w Polsce przed orzeczeniem TK obowiązywało jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych w Europie. "NYT" zauważa, że zakaz delegalizuje aborcję w większości przypadków, gdyż "w zeszłym roku 1074 z 1100 aborcji w kraju przeprowadzono właśnie z powodu ciężkiego uszkodzenia płodu".

Przypomnijmy, że - jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia - w 2019 roku 97,6 proc. legalnych zabiegów przerywania ciąży wykonano z powodu śmiertelnej, nieuleczalnej wady płodu. W 2018 był to dokładnie taki sam odsetek (97,6 proc.), w 2017 - 97,9 proc., zaś w 2016 - 94,9 proc. Oznacza to, że decyzją Trybunału Konstytucyjnego w Polsce praktycznie zakazano legalnej aborcji.

Uzasadnienie do orzeczenia TK ws. aborcji pojawiło się 'nie wiadomo skąd'? Część sędziów nie chciała go podpisać (zdjęcie ilustracyjne)Uzasadnienie do orzeczenia TK ws. aborcji pojawiło się "nie wiadomo skąd"

Publikację wyroku TK komentuje też Reuters. "Polski rząd w środę wprowadził w życie decyzję Trybunału Konstytucyjnego zakazującą terminacji ciąży z wadami letalnymi, gdy konserwatywna polityka zapuszcza korzenie w jednym z najbardziej katolickich krajów Europy" - pisze Reuters. Agencja zwraca także uwagę, że decyzja TK "doprowadziła do ogromnych protestów, zmuszając nacjonalistyczny rząd Prawa i Sprawiedliwości do odroczenia jego publikacji".

"Małe protesty zebrały się późno w środę" - opisuje Reuters i dodaje, że przeciwnicy delegalizacji aborcji w Polsce zapowiedzieli większe protesty na czwartek. 

Reuters zauważa, że "temat aborcji jest jednym z najbardziej dzielących społeczeństwo od czasu, kiedy PiS przejął władzę w 2015 roku" oraz podkreśla, że może to doprowadzić do problemów PiS podczas kolejnych wyborów.

Agencja dodała, że w środę politycy PiS mówili, że planują wspierać rodziców niepełnosprawnych dzieci - "mimo że PiS, jak i jego centrowi poprzednicy są oskarżani o to, że nie robią w tej sprawie zbyt wiele".

Zobacz wideo Marta Lempart na proteście: Jedna kobieta na trzy miała aborcjęMarta Lempart na proteście: Jedna kobieta na trzy miała aborcję

"Tysiące obrońców prawa do aborcji wznowiło jedne z największych antyrządowych protestów od czasu upadku komunizmu" - opisał środowe wydarzenia w Polsce Bloomberg, podkreślając, że demonstranci wyszli na ulicę mimo epidemii i panujących z jej powodu obostrzeń, oraz niskiej temperatury.

"Polski rząd wstrzymywał wykonanie wyroku przez ponad trzy miesiące, co było bezprecedensowym posunięciem bez uzasadnienia prawnego" - ocenia agencja. Bloomberg cytuje też słowa Klementyny Suchanow ze Strajku Kobiet, która powiedziała, że "do tej pory mówiłyśmy o piekle tworzonym dla kobiet, od teraz będziemy mówić o piekle dla tego rządu".

"Guardian" o protestach po publikacji wyroku TK ws. aborcji: PiS jest oskarżane o upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego

"Rząd zapowiedział, że kontrowersyjne orzeczenie, które nakłada niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce, wejdzie w życie w najbliższym czasie, trzy miesiące po tym, jak pierwotne orzeczenie wywołało największe protesty w najnowszej historii kraju" - pisze z kolei "Guardian". 

"W Polsce obowiązują już jedno z najsurowszych przepisów aborcyjnych w Europie, a większość z niewielkiej liczby legalnych aborcji przeprowadzanych w kraju to przypadki wad płodu" - dodaje brytyjski dziennik.

"Guardian" przypomina także kontrowersje wokół składu samego TK. "Rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość została oskarżona o upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego i wykorzystanie go do przeforsowania jego ultrakonserwatywnego programu aborcji" - czytamy.

Gazeta zauważa też, że opóźnienie w ogłoszeniu orzeczenia doprowadziło w ciągu ostatnich trzech miesięcy do niepokojącej sytuacji, w której lekarze dokonujący aborcji nie byli pewni, czy procedury te nie zostaną zmienione z dnia na dzień".

"Guardian" poprosił o komentarz Borysa Budkę. - Żaden przestrzegający prawa rząd nie powinien uszanować tego orzeczenia - powiedział lider PO.

Więcej o: