"The Washington Post" usunął fragment artykułu na temat Kamali Harris. Porównała kampanię do więzienia

Ze strony internetowej dziennika "The Washington Post" zniknął fragment artykułu, który stawia Kamalę Harris w negatywnym świetle - twierdzi "New York Post". Chodzi o anegdotę, w którym wiceprezydentka USA porównała rygor kampanii do więźnia proszącego o wodę.
Zobacz wideo

Zarzuty, jakie "New York Post" sformułował przeciwko "The Washington Post", dotyczą artykułu z lipca 2019 roku. W rozmowie ze stołecznym dziennikiem Kamala Harris opowiadała m.in. o prowadzonej kampanii wyborczej i swoim intensywnym harmonogramie. Mówiła wówczas, że pomagała jej siostra Maya, a momentami wytchnienia były dla niej spacery po plaży w towarzystwie męża i ćwiczenia kolarskie. 

- Tego rodzaju rzeczy, które miały wnieść trochę normalności do moich dni, to była dla mnie uczta. (...) Taka uczta, którą więzień dostaje, gdy prosi o trochę jedzenia - mówiła Harris reporterowi "Washington Post" Benowi Terrisowi.

Nowojorski dziennik przypomniał, że reporter "WaPo" opisał, iż Kamala Harris, wyrażając gestami prośbę więźnia, "wyciągała ręce do przodu, jakby dzierżyła metalowy talerz, z głosem drżącym, jak u starego Brytyjczyka zamkniętego w dickensowskiej celi".

"I wody! Chcę tylko wooody…" - miała powiedzieć Harris, a następnie wybuchnąć śmiechem.

Protesty przeciwko rządom Jaira BolsonaroPrzeciwnicy Bolsonaro domagają się impeachmentu prezydenta Brazylii

"WP" tłumaczy: "Zaktualizowaliśmy niektóre z naszych biograficznych tekstów"

Wspomniany fragment artykułu "The Washington Post" został usunięty. Jak podają amerykańskie media, jego zaktualizowana wersja została opublikowana 11 stycznia. Stołeczny dziennik odniósł się do stawianych zarzutów.

- W ramach relacji "Transfer of Power" i sekcji specjalnych przygotowanych na temat Bidena i Harris zmieniliśmy i zaktualizowaliśmy niektóre z naszych biograficznych tekstów na temat obu postaci. Profil Mai Harris został zaktualizowany o nowe treści i chociaż oryginalna historia pozostała dostępna w The Lily [strona "The Washington Post" skierowana do kobiet - red.], powinniśmy byli zachować obie wersje historii na stronie The Post, zamiast przekierowywać do zaktualizowanej wersji. Zrobiliśmy to, a link do oryginału będzie widoczny u góry zaktualizowanej wersji - wyjaśniła Coratti Kelly, wiceprezes "The Washing Post" ds. komunikacji w rozmowie z Fox News

Joe BidenSprzątanie po Trumpie. Bidena czeka ogrom pracy, żeby postawić USA na nogi