Lider republikanów Mitch McConnell oficjalnie potępił działania Trumpa. "Sprowokował atak na Kapitol"

- Prezydent Donald Trump sprowokował atak na Kapitol. Tłum jego zwolenników był karmiony kłamstwami - powiedział we wtorek Mitch McConnel, lider Partii Republikańskiej, która ma większość w Senacie. To jego ewentualne poparcie może zaważyć na przyszłości głosowania ws. impeachmentu Trumpa.

Lider Partii Republikańskiej Mitch McConnell dzień przed zaprzysiężeniem Joe Bidena na 46. prezydenta USA po raz pierwszy jednoznacznie potępił działania prezydenta Donalda Trumpa i powiązał je z atakiem na Kapitol, do którego doszło 6 stycznia. Wcześniej od działań ustępującego prezydenta odcinali się inni politycy Partii Republikańskiej, z której wywodzi się Trump. Nieoficjalnie informowano, że McConnell również potępia jego działania, ale dotychczas sam polityk nie zabrał głosu. 

Lider republikanów potępił działania Trumpa. "Tłum był karmiony kłamstwami"

Tłum został sprowokowany do ataku na Kapitol przez prezydenta Donalda Trumpa i przez innych wpływowych ludzi. Karmili tłum kłamstwami

- powiedział McConnell podczas swojego wystąpienia w Senacie. - Chcieli wykorzystać agresję i strach, żeby powstrzymać dalsze procedury władz federalnych [w sprawie ostatecznego ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich - red.] - dodał.

Jednocześnie przywódca republikanów podczas swojego wystąpienia zaprzeczył, jakoby możliwe było przeprowadzenie ekspresowych obrad Senatu i głosowanie ws. impeachmentu Donalda Trumpa jeszcze przed jego odejściem z urzędu. Ma się ono odbyć już po rozpoczęciu prezydentury Joe Bidena. Wcześniej za procedurą zagłosowała Izba Reprezentantów, w której większość mają przedstawiciele Partii Demokratycznej. Teraz głosowanie będzie się odbywało w izbie wyższej, czyli Senacie - Trump zostanie uznany winnym, jeśli "za" impeachmentem zagłosują nie tylko demokraci, lecz także 17 republikanów (konieczna jest większość 2/3 głosów). 

Sam McConnel zapewnia, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, jak zagłosuje. "Po latach wspierania Trumpa wpływowy McConnell utrzymuje, że nie zdecydował jeszcze, czy zagłosuje za skazaniem Trumpa, ale jego decyzja może okazać się kluczowa" - pisze "Assosiated Press". Amerykańskie media wskazują też, że najprawdopodobniej decyzja McConnella może być sygnałem, w jaki sposób zagłosują inni przedstawiciele Partii Republikańskiej. - Jeśli Mitch będzie za impeachmentem, to on [Trump - red.] jest skończony w Senacie - komentowali w ubiegłym tygodniu kongresmeni cytowani przez "New York Times".

Impeachment. Jeśli Senat będzie na tak, Trump już nigdy nie będzie mógł kandydować na prezydenta

Trump jest pierwszym w historii prezydentem USA, wobec którego dwukrotnie wszczęto procedurę impeachmentu. Zarzuca się mu "podżeganie do powstania" i doprowadzenie do zamieszek na Kapitolu, w których zginęło pięć osób. Jeśli procedura impeachmentu zostanie przegłosowana, Trump już nigdy nie będzie mógł ubiegać się o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych i pełnić funkcji publicznych. Za pierwszym razem w stan oskarżenia postawiono go w grudniu 2019 roku - wówczas zarzuty dotyczyły m.in. "wymuszania na obcym państwie działań będących w prywatnym interesie prezydenta". Chodziło o aferę dotycząca działań Trumpa, mających na celu skłonienie prezydenta Ukrainy do współpracy zmierzającej do oczerniania Joe Bidena. Wtedy "wybronił" go Senat.

Czytaj więcej: Nie zdążą usunąć Trumpa przed końcem kadencji, ale w tym impeachmencie chodzi o coś innego