Amsterdam. Tysiące osób protestowały przeciw obostrzeniom. Doszło do starć z policją

Kilka tysięcy osób wzięło udział w nielegalnym proteście w stolicy Holandii. Domagali się zniesienia obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa. Doszło do bójek z policją, która musiała użyć armatki wodnej.

Jak poinformował Reuters, protestujący zgromadzili się na placu przed Rijksmuseum i Muzeum Van Gogha. Wcześniej władze nie wyraziły zgody na organizację wydarzenia, tak więc kilkutysięczna demonstracja od początku była nielegalna. 

Holandia. W Amsterdamie odbył się nielegalny protest przeciwko obostrzeniom. Protestujący starli się z policją

Uczestnicy domagali się złagodzenia obowiązujących w kraju obostrzeń, wprowadzonych przez rząd w związku z epidemią koronawirusa. Skandowali: "Czego chcemy? Wolności!", a część z nich przyniosła ze sobą transparenty z hasłem: "Wolność: powstrzymaj to oblężenie". 

"Żaden z protestujących nie miał na sobie maseczki. Nieliczni przestrzegali zasad dystansu społecznego" - podaje Reuters. 

Po jakimś czasie służby wezwały demonstrantów do rozejścia się - ci jednak nie zamierzali tego zrobić. Doszło do starć z policją, która zmuszona była użyć armatki wodnej. W stronę funkcjonariuszy poleciały też petardy. 

Rząd Holandii, który podał się do dymisji (zdjęcie z 2017 roku)Holandia. Rząd podał się do dymisji po aferze skarbowej

W grudniu holenderski rząd zdecydował o zamknięciu szkół i większości sklepów. W ubiegłym tygodniu lockdown przedłużono co najmniej do 9 lutego. W Holandii odnotowano dotąd ponad 900 tys. przypadków zakażenia koronawirusem - w ostatnich dniach było ich ok. 5-6 tys. dziennie. Zmarło 13 tys. zakażonych pacjentów.  

Zobacz wideo Powrót do nauki stacjonarnej? Minister edukacji: "Śmierć jest gorsza niż negatywne skutki nauki zdalnej"