Troje czonkw Kongresu ma koronawirusa po zamieszkach. Republikanie nie chcieli nosi maseczek

Od zamieszek w Kapitolu w ubiegym tygodniu u trojga parlamentarzystw potwierdzono zakaenie koronawirusem. Demokraci obawiali si takiego scenariusza, poniewa gdy schronili si w zamknitych pomieszczeniach, politycy z Partii Republikaskiej odmawiali zaoenia maseczek.
Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

Gdy w ubiegłym tygodniu tłum zwolenników Donalda Trumpa szturmował Kapitol, amerykański parlamentarzyści dostali polecenie schronienia się w zamkniętych pomieszczeniach dla własnego bezpieczeństwa. Jednak z tym wiązało się inne zagrożenie: zakażenie koronawirusem po przebywaniu w przez wiele godzin z grupą ludzi w zamkniętym pokoju. Te obawy się potwierdziły. 

Jak podaje NPR, dotychczas troje członków kongresu uzyskało pozytywny wynik testu na koronawirusa. To członkowie Izby Reprezentantów Pramila Jayapal, Brad Schneider oraz Bonnie Watson Coleman, 75-latka, która przeszła chorob nowotworową. Wszyscy należą do Partii Demokratycznej i - jak mówią - obawiali się zakażenia, ponieważ republikanie, z którymi byli w tych samych pomieszczeniach, odmawiali założenia maseczki, a nawet kpili z tych, którzy je noszą. Część członków partii Donalda Trumpa od początku epidemii lekceważy zagrożenie i m.in. odmawia obowiązku zakrywania ust i nosa.

Republikanie kpili z maseczek

Pramila Jayapal poinformowała w poniedziałek, że "otrzymała pozytywny wynik testu na COVID-19 po tym, jak była zamknięta z kilkoma republikanami, którzy nie tylko złośliwie odmówili założenia maseczek, ale też bezmyślnie kpili z polityków i asystentów, którzy chcieli im rozdać maseczki".

Brad Schneider także napisał, że ma potwierdzone zakażenie koronawirusem i w ubiegłą środę w czasie zamieszek w Kapitolu spędził kilka godzin m.in. z republikanami, którzy nie mieli maseczek. Udostępnił też nagranie, na którym widać, jak jedna z osób w pomieszczeniu prosi polityków Partii Republikańskiej o założenie maseczek i chce im je rozdać. Ci odmawiają, śmieją się i kpią. 

"Teraz jestem w samoizolacji, martwię się, że naraziłem zdrowie mojej żony i jestem zły na samolubnych i aroganckich antymaseczkowców, którzy stawiają swoją własną pogardę i lekceważenie przed zdrowiem i bezpieczeństwem swoich kolegów oraz naszych współpracowników" - napisał.   

Inni politycy Partii Demokratycznej zaproponowali wprowadzenie zasady w regulaminie Kapitolu, która nakładałaby karę 1000 dolarów na parlamentarzystów odmawiających założenia maseczki.