Floryda. Ktoś wyrył napis "Trump" na grzbiecie manata. Nagroda za informacje o sprawcach

Amerykańskie media piszą o wybryku, którego ofiara padł manat (duży ssak morski) żyjący u wybrzeża Florydy. Ktoś wyrył na grzbiecie zwierzęcia napis "Trump". Według służb ochrony przyrody zwierzę nie zostało poważnie zranione, ale naruszenie jego spokoju jest przestępstwem. Manaty są gatunkiem narażonym na wyginięcie.
Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

Służby na Florydzie szukają sprawcy lub sprawców, którzy w ostatnim czasie naruszyli spokój żyjącego w wodach parku narodowego manata. Nurkowie zauważyli zwierzę, na którego grzbiecie ktoś wyrył napis "Trump".

"Miami Herald" opisuje, że według służb ochrony przyrody zwierzę nie zostało poważnie zranione. Z nagrań wydaje się, że napis nie został wycięty w skórze, tylko wyryty przez zdrapanie glonów przyczepionych do grzbietu manata. Jednak nawet jeśli nie zraniono zwierzęcia, to wybryk jest ostrym  naruszeniem prawa o ochronie zwierząt. 

"Nieludzkie" zachowanie wobec bezbronnego zwierzęcia

Sprawę jako pierwsze opisywały media. Jeszcze zanim okazało się, że manat nie został poważnie zraniony, zdarzenie wywołało wiele oburzonych komentarzy. Obrońcy przyrody mówią o torturowaniu zwierzęcia i nazwali czyn "nieludzkim i okrutnym"  

Organizacja Centrum Różnorodności Biologicznej oferuje pięć tysięcy dolarów nagrody za informacje, które doprowadzą do skazania sprawców. - Jestem obrzydzona tym, że ktoś mógł zranić bezbronne stworzenie po to, żeby - jak zakładam - dokonać manifestacji politycznej - powiedziała Elizabeth Fleming z organizacji Obrońcy Dzikiej Przyrody.  

Manaty są dużymi, głównie roślinożernymi ssakami morskimi. To spokojne i powolne zwierzęta, które wyewoluowały w środowisku pozbawionym zagrażającym im drapieżników. Ze względu na działalność człowieka ich populacja drastycznie spadła i są gatunkiem narażonym na wyginięcie. W USA są gatunkiem chronionym, co oznacza zakaz polowania, zabijania, więzienia i zakłócania spokoju zwierząt. Osobno chroni je także prawo stanowe na Florydzie. Wg praw stanowych i federalnych za złamanie tych przepisów grozi między 500 a 50 tys. dolarów kary i pozbawienie wolności od 60 dni do roku.