Donald Trump o prbie impeachmentu: Najwiksze polowanie na czarownice w historii USA

Prezydent Donald Trump skrytykowa wszczcie przez demokratw w Kongresie procedury impeachmentu. Amerykaski przywdca powiedzia, e nie czuje si odpowiedzialny za ubiegotygodniowy szturm na Kongres.

Demokraci w Kongresie zarzucają prezydentowi, że podburzył swoich zwolenników do szturmu na Kapitol w trakcie procedury certyfikowania zwycięstwa Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Donald Trump uznał te zarzuty za absurdalne. Jak mówił dziennikarzom, wiele osób, które przeczytało jego przemówienie przed atakiem na siedzibę Kongresu, uznało jego słowa za odpowiednie.

Rudy Giuliani podczas wiecu poprzedzającego zamieszki na KapitoluUSA. Prawnik Donalda Trumpa ma kłopoty. Przemawiał przed zamieszkami na Kapitolu

- To, co powiedziałem, było ze wszech miar właściwe. Jeśli popatrzymy na to, co politycy wysokiego szczebla mówili latem podczas protestw w Portland i w innych miejscach, to był prawdziwy problem - mówił prezydent dziennikarzom przed odlotem do Teksasu. Trump odniósł się w ten sposób do protestów Black Lives Matter, które przetoczyły się przez USA po zabiciu przez policjantów Afroamerykanina George'a Floyda. 

Donald Trump komentuje impeachment. "Polowanie na czarownice"

Amerykański prezydent ocenił, że kolejny impeachment jest kontynuacją "największego polowania na czarownice w historii Stanów Zjednoczonych". Donald Trump zapewnił, że nie chce przemocy, ale dodał, że działania demokratów wywołują ogromny gniew.

Głosowanie w Izbie Reprezentantów w sprawie postawienia prezydentowi Trumpowi zarzutów w ramach procedury impeachmentu ma się odbyć w środę. Nie jest jasne czy i kiedy miałyby one zostać przesłane do Senatu.

Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

Amerykańscy demokraci w poniedziałek złożyli w Izbie Reprezentantów projekt rezolucji zmierzającej do usunięcia z urzędu Donalda Trumpa w ramach procedury impeachmentu. We wniosku zarzucili prezydentowi poburzenie tłumu swoich zwolenników do rebelii i próbę siłowej zmiany wyniku wyborów prezydenckich.

Trump i Pence spotkali się w Białym Domu. Po raz pierwszy od wtargnięcia tłumu do KapitoluTrump i Pence spotkali się w Białym Domu. Pierwszy raz od zamieszek

W projekcie rezolucji demokraci oskarżają prezydenta USA o sprzeniewierzenie się Konstytucji poprzez podburzenie tłumu do szturmu na Kongres. Wskazują na powtarzane przez Donalda Trumpa bezpodstawne twierdzenia o fałszerstwach wyborczych i wezwania, by nie uznać wyniku głosowania. Autorzy rezolucji cytują słowa prezydenta poprzedzające szturm na Kongres, by jego zwolennicy zaciekle walczyli (fight like a hell), bo inaczej stracą kraj. Republikanie sprzeciwiają się impeachmentowi Donalda Trumpa, argumentując, że doprowadzi on do pogłębienia podziałów w Stanach Zjednoczonych. Niektórzy politycy tej partii wezwali jednak prezydenta USA, by sam zrezygnował ze stanowiska. Gdyby doszło do procesu Donalda Trumpa w ramach procedury impeachmentu w Senacie, to jego skazanie wymagałoby poparcia 2/3 członków stuosobowej izby, czyli co najmniej 17 senatorów partii republikańskiej (demokraci mają obecnie 46 mandatów, osiągną większość po zaprzysiężeniu nowych senatorów z Georgii).