Wędrował po Kapitolu podczas zamieszek. Polityk Partii Republikańskiej zrezygnował z mandatu

Derrick Evans, republikański członek Izby Delegatów Zachodniej Wirginii, który wtargnął do budynku Kapitolu, zrezygnował z mandatu - poinformowało CNN. Po środowych zamieszkach do mediów społecznościowych trafiły nagrania, na których widać, jak były już polityk zagrzewa innych protestujących do działań i krzyczy "wchodzimy!", zachęcając ich do wejścia do strzeżonego budynku.

Derrick Evans, który w listopadzie 2020 r. został wybrany z ramienia Partii Republikańskiej do Izby delegatów Zachodniej Wirginii, uczestniczył w szturmie na Kapitol i filmował moment wejścia do budynku.

Polityk Partii Republikańskiej wśród szturmujących Kapitol. Wydarzenie relacjonował w internecie

Na nagraniach, które 35-latek usunął już ze swojego Facebooka (rozpowszechnili je jednak politycy Partii Demokratycznej), można zobaczyć, jak polityk początkowo relacjonuje starania innych osób, które próbowały wyłamać drzwi wejściowe i przy użyciu siły dostać się do budynku Kapitolu.

Później, gdy w końcu drzwi zostają przez nich wyłamane i wepchnięte do środka, Evans krzyczy "Trump!", "wchodzimy do środka!" i wraz z tłumem naciera na wejście do budynku. Na innych ujęciach, jak opisuje "The New York Times", można było zobaczyć, jak polityk wędruje po korytarzach Kapitolu wraz z dziesiątkami innych osób, którym udało się dostać do środka.

Polityk partii republikańskiej był wśród osób szturmujących KapitolUSA. Świeżo wybrany republikański kongresmen wśród szturmujących Kapitol

Derrick Evans nie jest już członkiem Izby Delegatów Zachodniej Wirginii. Wcześniej usłyszał zarzuty

Jak poinformowało CNN, w sobotę Evans zrezygnował z zasiadania w legislaturze Zachodniej Wirginii. "Niniejszym rezygnuję z członkostwa w Izbie Delegatów Zachodniej Wirginii ze skutkiem natychmiastowym" - napisał w liście skierowanym do gubernatora Zachodniej Wirginii Jima Justice'a.

Tego samego dnia wydał też oświadczenie, w którym stwierdził, że "bierze pełną odpowiedzialność za swoje czyny". "Głęboko żałuję, jeśli swoim zachowaniem wyrządziłem jakąkolwiek krzywdę mojej rodzinie, przyjaciołom, wyborcom i wszystkim innym mieszkańcom Wirginii Zachodniej" - oświadczył. 

Szefowa lokalnych struktur Partii Republikańskiej oceniła, że podjął Evans "właściwą decyzję". - Jego działania były nierozsądne i nie przystoją urzędnikowi, który uzyskał mandat w wyborach - stwierdziła Melody Potter.

Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

Były już członek Izby Delegatów został aresztowany w piątek i zwolniony jeszcze tego samego dnia. Przed sądem federalnym postawiono mu kilka zarzutów, w tym m.in. siłowego wtargnięcia na Kapitol. 

Evans zaprzeczył, jakoby brał udział "w aktach przemocy i wyrządzaniu zniszczeń" w budynku Kapitolu i został "wepchnięty" do środka przez napierający tłum. Twierdzi, że nagrywał zamieszki jako "niezależny reprezentant mediów zajmujący się filmowaniem historii", choć - jak przypomniało CNN - nie jest dziennikarzem. 

Więcej o: