USA. Krzyczał "wchodzimy!" i szturmował Kapitol. To świeżo wybrany polityk [WIDEO]

Świeżo wybrany republikański członek Izby Delegatów Zachodniej Wirginii, Derrick Evans, był wśród zwolenników Donalda szturmujących Kapitol - poinformował "The New York Times". W mediach społecznościowych publikowane są nagrania, na których widać, jak polityk zagrzewa innych protestujących do działań i krzyczy "wchodzimy!", motywując ich do wejścia do strzeżonego budynku.

Wybrany w listopadzie 2020 roku polityk partii republikańskiej, 35-letni Derrick Evans (jest członkiem Izby delegatów Zachodniej Wirginii), uczestniczył w szturmie na Kapitol i filmował moment wejścia do budynku. Jak informuje "The New York Times", powołując się na nagrania udostępnione przez niego w mediach społecznościowych (część z nich została już usunięta), polityk najpierw stał razem ze skandującym tłumem pod wejściem do Kapitolu. Wykrzykiwał też hasło "Stop the steal" (ang. zatrzymać kradzież), rozpowszechnione przez otoczenie Donalda Trumpa, które do ostatniej chwili utrzymywało, że wybory prezydenckie zostały sfałszowane, a głosy oddane na niego w niektórych stanach - tajemniczo "skradzione".

Zamieszki w USA. Wśród osób szturmujących Kapitol był polityk partii republikańskiej

Na nagraniach, które Evans usunął już ze swojego Facebooka (zapisali je jednak m.in. politycy partii demokratycznej, którzy teraz rozpowszechniają je dalej), można zobaczyć, jak polityk początkowo relacjonuje starania innych osób, które próbowały wyłamać drzwi wejściowe i przy użyciu siły dostać się do budynku Kapitolu. Potem gdy w końcu drzwi zostają przez nich wyłamane i wepchnięte do środka, Evans krzyczy do kamery "Trump!", "wchodzimy do środka!" i wraz z tłumem naciera na wejście do budynku. Na innych ujęciach, jak opisuje "The New York Times", można też było zobaczyć, jak polityk wędruje po korytarzach Kapitolu wraz z dziesiątkami innych osób, którym udało się dostać do środka.

Zachowanie Evansa widać na poniższych nagraniach:

Wcześniej Evans zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie pełnego autobusu zwolenników Donalda Trumpa, którzy zmierzali do Waszyngtonu. Prowadził też na swoim Facebooku transmisję, podczas której relacjonował przebieg wiecu, który odbył się bezpośrednio przed zamieszkami (to na nim Trump po raz kolejny przekonywał swoich wyborców, że wybory zostały sfałszowane i zwrócił się do wiceprezydenta Mike'a Pence'a z apelem o przerwanie obrad Kolegium Elektorskiego). - W tej chwili ogłaszają, że jeśli Pence nas zdradzi, to szturmujemy ten budynek - mówił, śmiejąc się.

CNN skontaktowało się z partią republikańską Zachodniej Wirginii z pytaniem, czy Evans zostanie ukarany. Roger Hanshaw, przewodniczący izby partii republikańskiej w Zachodniej Wirginii, przyznał, że nie rozmawiał jeszcze z Evansem. - Będzie musiał odpowiedzieć swoim wyborcom i współpracownikom o swoim zaangażowaniu w to, co się dzisiaj wydarzyło - powiedział. 

Telewizja CNN podaje, że Evans zaprzeczył, jakoby brał udział "w aktach przemocy i wyrządzaniu zniszczeń" w budynku Kapitolu. Twierdzi, że nagrywał zamieszki jako "niezależny reprezentant mediów zajmujący się filmowaniem historii", choć nie jest dziennikarzem. 

Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu
Więcej o: