Kierowcy wciąż stoją na granicy, szykują się na wigilię w samochodach. "Nic się nie dzieje, nie ma testów"

Uwięzieni w Wielkiej Brytanii kierowcy kolejną dobę czekają na testy na koronawirusa, żeby przejechać na francuską stronę. Jak donosi RMF FM, na granicy stoi nawet kilka tysięcy ciężarówek. Część polskich kierowców szykuje się na wigilię w szoferkach, część rozważa porzucenie samochodów i powrót do Polski pociągiem.

Kilka tysięcy ciężarówek czeka po brytyjskiej stronie kanału La Manche na wjazd do Francji. Tylko kierowcy z negatywnym testem na koronawirusa będą mogli pojechać dalej. Jak mówili kierowcy w rozmowie z RMF FM, najgorsze jest pozostawanie w gotowości.

Zobacz wideo Bielan o brytyjskim sposobie walki z koronawirusem: Kontrowersyjny

"Już wszystko boli"

Jeden z polskich kierowców, który miał nadzieję dojechać na święta do domu, mówi, że jedyną pomocą, którą otrzymał to żywność i woda od mieszkańców Dover, choć polskie MSZ i brytyjskie władze zapowiadały ciepłe posiłki.

Coraz gorzej, już wszystko boli, nie można się położyć w samochodzie, bo człowiek musi siedzieć "na czujce", czy podjeżdża, czy nie podjeżdża, czy puszczą, czy nie puszczą

- mówi RMF FM kierowca busa.

Kierowcy tracą nadzieję na powrót do domu na święta i przygotowują się na Wigilię w samochodach, zaś niektórzy rozważają porzucenie tirów i przejazd do Polski pociągiem.

Koronawirus (zdjęcie ilustracyjne)Nowy szczep koronawirusa w Wielkiej Brytanii. Pilne spotkanie w Brukseli

Nowa mutacja koronawirusa

Przejazd granicą między Francją i Wielką Brytanią jest utrudniony ze względu na wykrycie nowej mutacji koronawirusa na Wyspach. W niedzielę Francja zamknęła przejazd z Wielkiej Brytanii na dwie doby. Od środy przejazd kanałem jest możliwy tylko po uzyskaniu negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Nowe przepisy będą obowiązywać co najmniej do 6 stycznia.

Wirusolog Tomasz Dzieciątkowski zapewnia, że mutacje koronawirusa będą się pojawiać, ale szczepionka jak na razie jest skuteczna i przeciwdziała wszystkim nowym wariantom. W środę włoskie media poinformowały, że w Loreto wykryto nową odmianę koronawirusa u osoby, która nie miała kontaktów z Wielką Brytanią.

Więcej o: