Irak. Atak rakietowy na strefę międzynarodową w Bagdadzie. Ambasada USA: Możliwi ranni wśród cywilów

Irackie wojsko potwierdziło, że "nielegalna grupa" dokonała w niedzielę ataku rakietowego na tzw. zieloną strefę w Bagdadzie - podaje Reuters. Rakiety uderzyły w kompleks mieszkalny, niszcząc budynki i samochody. Z doniesień wynika, że nikt nie zginął, prawdopodobnie są jednak ranni.

Agencja Reutera podaje, że do strefy międzynarodowej zostały skierowane co najmniej trzy rakiety typu Katiusza, a celem ataku miała być ambasada Stanów Zjednoczonych. Amerykańska ambasada potwierdziła w komunikacie, że "rakiety wycelowane w strefę międzynarodową spowodowały zaangażowanie systemów obronnych ambasady". "Na terenie ambasady doszło do drobnych uszkodzeń, ale nie było rannych ani ofiar śmiertelnych" - poinformowano.

Irak. Atak rakietowy na strefę międzynarodową w Bagdadzie

Z ustaleń pracowników ambasady wynika, że ranni mogli zostać iraccy cywile.

Jak już wielokrotnie mówiliśmy, tego rodzaju ataki na placówki dyplomatyczne stanowią naruszenie prawa międzynarodowego i są bezpośrednim zamachem na suwerenność rządu irackiego. Wzywamy wszystkich irackich przywódców politycznych i rządowych do podjęcia kroków w celu zapobieżenia takim atakom i pociągnięcia do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne

- podkreślono.

3 stycznia minie rok od amerykańskiego ataku w Bagdadzie, w którym zginął irański generał Kasim Sulejmani.

Generał Kassem Sulejmani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al Kuds w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej"Zabójczy władca marionetek". Kim był zabity generał Kasim Sulejmani

Redukcja sił amerykańskich w Iraku i Afganistanie

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump polecił w listopadzie redukcję amerykańskich sił zbrojnych w Iraku i Afganistanu. Do 15 stycznia w obu krajach ma pozostać po 2500 żołnierzy. Decyzje o wycofaniu części wojsk USA z obu krajów ogłosił pełniący obowiązki sekretarza obrony Christopher Miller.

Obecnie Amerykanie mają w Afganistanie 5000 żołnierzy, a w Iraku ponad 3000. Ogłaszając wycofanie części z nich do kraju Miller zapewnił, że mimo redukcji do poziomu 2500 w każdym z tych krajów, Stany Zjednoczone będą w stanie odpowiedzieć na potencjalne zagrożenia.

Zobacz wideo Komorowski: Jeszcze parę lat temu Biden był wdzięczny Polsce (wypowiedź z 08.11)
Więcej o: