Rosja. Władimir Putin: Gdybyśmy chcieli otruć Nawalnego, doprowadzilibyśmy to do końca

Władimir Putin podczas dorocznej konferencji prasowej został zapytany o doniesienia mediów w sprawie otrucia Aleksieja Nawalnego przez agentów FSB. Prezydent Rosji stwierdził, że otrucie opozycjonisty nie było w obrębie zainteresowań władz. Na dodatek Putin podkreślił, że to on kazał zawieźć polityka do szpitala w Berlinie.

Doroczna konferencja prezydenta odbyła się w czwartek. Władimir Putin przez cztery i pół godziny odpowiadał na pytania dziennikarzy. Miało to miejsce w rezydencji w Nowo-Ogariowie niedaleko Moskwy.

Zobacz wideo Girzyński: W kwestiach historycznych Putin kłamie od dawna

Otrucie Aleksieja Nawalnego. Putin: Gdybyśmy chcieli, doprowadzilibyśmy to do końca

Podczas konferencji zapytano Władimira Putina o doniesienia medialne dziennikarzy CNN, "The Insider" i "The Spiegel", którzy podali nazwiska ośmiu funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, którzy mieli próbować otruć Aleksieja Nawalnego. Prezydent Rosji bagatelizował najnowsze informacje, chociaż potwierdził, że opozycjonista był "na celowniku" rosyjskich służb specjalnych.

Aleksiej Nawalny"Times": Nawalnego próbowano otruć dwa razy. Do drugiej próby miało dojść w szpitalu

- Jeśli to prawda, a tak jest, zapewniam pana, to znaczy, że ten pacjent berlińskiej kliniki ma wsparcie amerykańskich służb wywiadowczych. Co oznacza, że nasze agencje wywiadowcze muszą mieć na niego oko. Dlaczego mielibyśmy chcieć go otruć? Komu on jest potrzebny? To niedorzeczne. Gdybyśmy chcieli, doprowadzilibyśmy to do końca. Ale jego żona przyszła do mnie, a ja kazałem go natychmiast zawieźć do szpitala w Berlinie - mówił Władimir Putin cytowany przez CNN.

Rosja. Dziennikarze pytali Władimira Putina o przegraną Donalda Trumpa

Jeden z dziennikarzy zadał pytanie prezydentowi Rosji, które brzmiało: "Dlaczego tym razem rosyjscy hakerzy nie pomogli wygrać Donaldowi Trumpowi? Czy wszyscy wyemigrowali do Doliny Krzemowej?". Putin stwierdził, że pytania te są prowokacją, a "rosyjscy hakerzy" nie wtrącali się w wewnętrzne sprawy Stanów Zjednoczonych i nie pomagali w wyborze Trumpa.

- To ich wybór, niech robią, co chcą, zakładamy, że nowo wybrany prezydent USA zrozumie, co się dzieje, jest osobą doświadczoną i oczekujemy, że wszystkie problemy, które się pojawiły - lub przynajmniej część z nich - zostaną rozwiązane przez nową administrację - powiedział prezydent Rosji pytany o zwycięstwo Joe Bidena.

Spotkanie Joe Bidena z Władimirem Putinem, rok 2011Rosja. Władimir Putin wysłał gratulacje do Joe Bidena

Więcej o: