Francuski minister dokonał coming outu. Chce odwiedzić "strefę wolną od LGBT" w Polsce

Clement Beaune, francuski minister ds. europejskich, w wywiadzie powiedział o swojej orientacji seksualnej i problemie dyskryminacji osób LGBT. Zapowiedział, że będzie przeciwdziałać "państwowej homofobii" w Polsce i na Węgrzech. Chce też odwiedzić "strefę wolną od LGBT".
Zobacz wideo Magdalena Biejat o projekcie "Stop LGBT" Kai Godek

Minister Clement Beaune udzielił wywiadu dla gejowskiego magazynu "TÊTU". We fragmentach cytowanych na portalu pisma Beaune mówił o swojej homoseksualności, a także dyskryminacji osób LGBT w Europie. Wspominał także o "dodatkowym obowiązku" przeciwstawiania się "państwowej homofobii" w Polsce i na Węgrzech. 

Beaune pełni funkcję ministra od końca lipca i po raz pierwszy mówi w mediach o swojej orientacji seksualnej. Podkreślił, że mówienie o tym nie jest "nieprzyzwoitością" ani "epatowaniem swoją intymnością", a bycie gejem nie stanowi przeszkody w pełnieniu funkcji ministra.  

Minister zamierza odwiedzić "strefę wolną od LGBT"

Zwracał uwagę na problem dyskryminacji osób LGBT. - Pobicia, przemoc, odrzucenie, one wciąż istnieją w 2020 roku - mówił i dodał, że jako minister ds. europejskich ma obowiązek walczyć o tolerancję.   

Beaune już w pierwszych dniach swojego urzędowania krytykował Polskę za "strefy wolne od LGBT" i zapowiedzi wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej. W nowym wywiadzie zapowiedział, że chce odpowiedzieć taką "strefę" w Polsce w 2021 roku. Dodał też, że będzie wspierał organizację walczącą o prawo do aborcji. 

- Pochodzę z rodziny, w której ludzie byli poddani deportacjom tylko dlatego, że byli Żydami. Zaledwie dwa pokolenia temu. To ma na mnie duży wpływ - powiedział. Podkreślił jednak, że nie zamierza walczyć ze "strefami wolnymi od LGBT" tylko dlatego, że sam jest gejem. - Byłoby obraźliwe stwierdzić, że walczę we własnym interesie - dodał. 

Czym są "strefy wolne od LGBT"?

Strefami "wolnymi od LGBT" lub "anty-LBGT" często nazywa się te gminy i miasta w Polsce, które przyjęły deklaracje o "sprzeciwie wobec ideologii LGBT" lub uchwały bazujące na projekcie organizacji Ordo Iuris, oficjalnie nazywanym Samorządową Kartą Praw Rodzin. Uchwalono je łącznie w ponad stu gminach i miastach. 

Choć w nazwie dokumentów nie ma pojawia się sformułowanie "anty-LGBT", ale eksperci i działacze organizacji walczących o prawa mniejszości w Polsce wskazują zgodnie, że w praktyce zapisy tych uchwał sprowadzają się do dyskryminacji osób LGBT. W rezolucji rady miejskiej z 2019 r. gmina Tuchów otwarcie nazwała się "Gminą wolną od ideologii LGBT+". "Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców [...]. Dla dobra życia, rodziny i wolności deklarujemy, że samorząd, który reprezentujemy- zgodnie z naszą wielowiekową kulturą życia społecznego - nie będzie ingerować w prywatną sferę życia Polek i Polaków. Nie damy narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia LGBT+" - czytamy w dokumencie.

Uchwały te nie mają skutków prawnych - są uważane za symboliczne, ale niektóre sądy potwierdziły już, że przyczyniają się do stygmatyzacji części społeczeństwa. Znajdują się w nich wytyczne, które mówią m.in. o tym, że środki publiczne nie powinny być przekazywane na projekty, które podważają instytucję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Więcej o: