Białoruś. Ściągnęła kominiarkę z twarzy OMON-owca. Skazano ją na ponad 2 lata kolonii karnej

Białorusinka, która od 12 lat mieszka w Szwajcarii, została skazana na dwa lata i sześć miesięcy kolonii karnej za zerwanie kominiarki z twarzy OMON-owca podczas wrześniowych, antyrządowych protestów.

Natalia Hersche została skazana z przepisu kodeksu karnego, który mówi o stawianiu oporu wobec pracowników organów spraw wewnętrznych. Portal TUT.by podaje, że Białorusinka została również zobowiązana do zapłacenia "pokrzywdzonemu" w sprawie funkcjonariuszowi OMON-u odszkodowania w wysokości 1000 rubli (ok. 1400 zł).

Białoruś. Jest wyrok ws. ściągnięcia kominiarki z twarzy OMON-owca. "Wstyd!"

"Obywatelka Białorusi i Szwajcarii Natalia Hersche, została dzisiaj skazana na 2,5 roku więzienia za zerwanie kominiarki z twarzy funkcjonariusza OMON-u podczas wrześniowych protestów. Apelujemy do społeczności międzynarodowej o solidarność w żądaniu wypuszczenia na wolność wszystkich więźniów politycznych" - napisała na Twitterze Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji.

Swiatłana CichanouskaBiałoruś. Cichanouska: Będę rządzić krajem przez co najmniej 45 dni

"Oto sposób, w jaki zostajesz ukarany, gdy walczysz o transparentność i odpowiedzialność władzy na Białorusi. Państwa europejskie powinny podjąć odpowiednie środki - wszyscy sędziowie, prokuratorzy, funkcjonariusze organów bezpieczeństwa (z insygniami lub bez) biorący udział w represjach powinni być wymienieni i ukarani" - dodała.

Po ogłoszeniu wyroku na sali sądowej, krewni Białorusinki zaczęli krzyczeć "Wstyd!". Brat Natalii Hersche zapowiedział, że odwołają się od wyroku sądu. Na sali rozpraw był również obecny ambasador Szwajcarii, który wyraził ubolewanie z powodu treści wyroku oraz podkreślił, że będzie nadal udzielał Natalii pomocy w ramach ochrony konsularnej.

Białoruś. Natalia Hersche od 12 lat mieszka w Szwajcarii

Do zdarzenia, które stało się przedmiotem postępowania sądowego, doszło 19 września bieżącego roku podczas antyrządowych protestów w Mińsku. Natalia Hersche została zatrzymana przez funkcjonariuszy OMON-u. Hersche stawiała opór, wyrywała się i w pewnym momencie szamotaniny podrapała jednego z funkcjonariuszy oraz ściągnęła mu z twarzy kominiarkę.

Natalia Hersche nie przyznała się do zarzutów uczestnictwa w nielegalnym zgromadzeniu oraz spowodowania obrażeń ciała funkcjonariusza OMON-u. Białorusinka, która od 12 lat mieszka w Szwajcarii, przyznała jedynie, że uczestniczyła w pokojowym zgromadzeniu i próbowała zdjąć kominiarkę OMON-owca. "Pokrzywdzony" złożył przeciw Hersche powództwo do sądu, żądając 100 rubli odszkodowania. W czasie procesu zwiększył swoje żądania do 1000 rubli.

Apel trzech byłych prezydentówWałęsa, Kwaśniewski i Komorowski w sprawie weta: Szkodliwe dla Polski

- Mieszkam w europejskim demokratycznym kraju, w którym demokratyczne zasady i wolności są warunkiem niezbędnym dla sprawowania władzy na wszystkich poziomach. Gdzie wolność słowa i pokojowych zgromadzeń są określone przez konstytucję i są gwarantowane przez państwo. Gdzie policja nie ukrywa twarzy przed pokojowymi demonstrantami. Właśnie taką widzę moją ojczyznę - Białoruś przyszłości, wolną Białoruś - powiedziała Hersche na sali sądowej.

Zobacz wideo Sylwetka Swiatłany Cichanouskiej
Więcej o: