Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski apelują ws. weta. "Budżet nie może być zakładnikiem partyjnych rozgrywek"

Trzej byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski wystosowali wspólny apel, w którym nawołują w sprawie weta wobec unijnego budżetu. Według nich takie działanie "jest szkodliwe dla Polski i jej miejsca w zjednoczonej Europie".

List autorstwa trzech byłych prezydentów został opublikowany w poniedziałek. Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski apelują w nim do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i całego rządu w sprawie unijnego budżetu i potencjalnego weta ze strony Polski.

Radosław Sikorski w Porannej Rozmowie Gazeta.plRadosław Sikorski w Porannej Rozmowie Gazeta.pl

"Premier Mateusz Morawiecki w lipcu wynegocjował i przyjął budżet"

"My, byli Prezydenci Rzeczypospolitej, którzy nie szczędziliśmy sił w pracy na rzecz Polski wolnej, demokratycznej, bezpiecznej, rozwijającej się, szanowanej i wpływowej w rodzinie państw europejskich, wyrażamy dziś nasz niepokój i ostrzegamy!" - rozpoczyna się list. Autorzy zwrócili się w nim do "wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, do każdego, kto troskę o przyszłość naszego wspólnego dobra przedkłada ponad wąski, partyjny interes i ideologiczne racje".

Byli prezydenci wytłumaczyli, że weto w sprawie budżetu byłoby uzasadnione tylko w sytuacji, gdyby "miał on niekorzystne działanie dla Polski" Zaprzeczyli jednak, aby tak było, a jednocześnie przypomnieli, że w lipcu 2020 roku został on wynegocjowany i przyjęty przez premiera Mateusza Morawieckiego.

W dalszej części apelu zamieszczonego na stronie internetowej biura Aleksandra Kwaśniewskiego autorzy zauważyli, jak wiele korzyści budżet zapewniał Polsce. "Byliśmy i pozostaniemy największym beneficjentem unijnych funduszy. W latach 2007-2013 Polska otrzymała kwotę 67 miliardów euro, w latach 2014-2020 kwotę 82,5 miliardów euro, zaś na lata 2021-2027 przewidziano sumę ponad 139 miliardów euro w formie dotacji oraz 34 miliardów euro w pożyczkach" - czytamy.

Zbigniew ZiobroZbigniew Ziobro uderza w Niemców. Mówi o "dramatycznych scenariuszach" z historii

"Weto jest sprzeniewierzeniem się decyzji Polaków"

Autorzy stanowczo zażądali, aby kwestia budżetu nie była tematem przewodnim walk partyjnych. "Z całą mocą podkreślamy: europejski budżet, na który czeka cała Europa, nie może stać się zakładnikiem partyjnych czy wręcz wewnątrzpartyjnych rozgrywek o władzę na polskiej prawicy" - zażądali.

Bilet na pojedynek, kto kogo załatwi - Ziobro Morawieckiego czy Kaczyński Ziobrę - nie jest wart miliardów euro! Nie może być dla tej groźby weta uzasadnieniem sprzeciw wobec zasady praworządności, obowiązującej w równym stopniu wszystkie państwa Unii Europejskiej

 - czytamy w dalszej części apelu.

Z treści listu można również się dowiedzieć, czym według trzech byłych prezydentów jest praworządność. "Oznacza szacunek dla naszej Konstytucji i europejskiego prawa, jako naszego wspólnego, zapisanego zbioru podstawowych wartości, czyli tych fundamentalnych zasad, które strzegą naszych praw i wolności przed samowolą tej czy innej formacji politycznej. Nie da się tej groźby weta i stojącej za nią filozofii bezkarności partyjnej władzy, ważniejszej niż polska racja stanu, pogodzić z polskim członkostwem w Unii Europejskiej" - tłumaczą.

Jak wskazali autorzy, zapowiedź weta to nic innego, jak "sprzeniewierzenie się decyzji 13,5 milionów Polaków, podjętej w czerwcu 2003 roku w ogólnokrajowym referendum", w ramach którego Polacy wyrazili chęć dołączenia do Unii Europejskiej.

Zobacz wideo Skąd Unia bierze pieniądze i kto dorzuca najwięcej? Spór o budżet UE to ryzyko utraty miliardów euro
Więcej o: