USA. Donald Trump rozważa "prewencyjne" ułaskawienie m.in. trójki swoich dzieci przed końcem kadencji

Prezydent USA Donald Trump rozmawiał ze swoimi doradcami o tym, czy udzielić prewencyjnego ułaskawienia swoim dzieciom, zięciowi i osobistemu prawnikowi. Nie jest jasne, przed jakimi zarzutami miałoby to ich ochronić.
Zobacz wideo Koniec z "America First"? Mapa globalnych wyzwań Bidena. "Nie ma powrotu do tego, co było przed Trumpem" [OKO NA ŚWIAT]

O możliwości prewencyjnego ułaskawienia kilku osób z najbliższego otoczenia Donalda Trumpa pisze m.in. CNN, ABC News i "The New York Tmes". Z ustaleń dziennikarzy wynika, że prezydent USA bierze pod uwagę ułaskawienie trójki swoich najstarszych dzieci Donalda Trumpa Juniora, Erica Trumpa i Ivanki Trump, zięcia oraz starszego doradcy Białego Domu Jareda Kushnera, a także osobistego prawnika Rudolpha W. Giulianiego. 

Donald TrumpWybory w USA. Prokurator generalny: Nie ma dowodów na poważne oszustwa

Donald Trump obawia się, że Joe Biden zaszkodzi jego rodzinie i współpracownikom

Informatorzy "NYT" twierdzą, że Donald Trump obawia się, że Joe Biden może szukać na nim zemsty i kiedy obejmie urząd prezydenta, pozwać jego rodzinę i współpracowników. Nie jest jednak jasne, o co miałyby zostać oskarżone wspomniane wyżej osoby. Dziennikarze zwrócili się z prośbą o komentarz do rzeczniczki prezydenta USA oraz do Giulianiego, jednak nie otrzymali odpowiedzi.

Sean Hannity, gospodarz programu w telewizji Fox News i sojusznik Trumpa powiedział w poniedziałek 1 grudnia, że biorąc pod uwagę niechęć Demokratów do Trumpa, prezydent powinien rozważyć ułaskawienie całej swojej rodziny.

- Gdyby Biden kiedykolwiek został prezydentem, powiedziałbym Trumpowi, żeby ułaskawił siebie i swoją rodzinę - powiedział Hannity, którego widzem jest m.in. sam Trump. 

Prezydent Donald Trump podczas wizytacji odcinka muru w pobliżu miasta Yuma, w Arizonie. Ten odcinek pomalowano na czarno zgodnie z pragnieniem prezydenta.Graniczny mur Trumpa powstaje w tempie przyśpieszonym

Prewencyjne ułaskawienia w USA. Przed Trumpem robili to inni prezydenci

"The New York Times" pisze, że szerokie ułaskawienie poprzedzające jakiekolwiek oskarżenie jest niezwykłe, ale zdarzało się już w historii USA. Z takiej możliwości skorzystał prezydent Geralda Ford, który ułaskawił Richarda Nixona za wszystkie jego działania jako prezydenta. Z kolei prezydent George Washington ułaskawił uczestników rozruchów Whiskey Rebellion, chroniąc ich przed oskarżeniami o zdradę, a prezydent Jimmy Carter ułaskawił tysiące amerykańskich mężczyzn, którzy nielegalnie uniknęli poboru do wojny w Wietnamie.

Amerykańskie media przypominają, że ułaskawienie prezydenta zapewnia ochronę przed konsekwencjami za przestępstwa federalne, nie zaś stanowe czy lokalne