Prawniczka, która kwestionowała wybory w USA, nie jest już w sztabie Donalda Trumpa

Sztab Donalda Trumpa odciął się od prawniczki Sindey Powell, która głosiła teorię o fałszowaniu wyborów prezydenckich. W Pensylwani odrzucono pozew Trumpa.

Jak podaje dziennik "The Guardian" Sidney Powell miała wysunąć wiele błędnych tez na temat wyborów prezydenckich w USA. Prawniczka ze sztabu Trumpa twierdziła między innymi, że oprogramowanie do głosowania w Georgii było stworzone na zlecenie nieżyjącego już prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza.

Sidney Powell praktykuje prawo na własny użytek. Nie jest członkinią zespołu prawnego Trumpa. Nie jest też osobistą prawniczką prezydenta

- przekazali w niedzielnym oświadczeniu członkowie zespołu prawniczego prezydenta - Rudy Giuliani i Jenna Ellis. Sindey Powell, była prokurator federalna i prawniczka nie odniosła się do oświadczenia sztabu Trumpa.

Election 2020 DebateWybory w USA 2020. Kiedy wyniki głosowania?

Przegrane wybory

Według wszelkich przesłanek Joe Biden wygrał wybory prezydenckie w USA i ma prawo nazywać się prezydentem - elektem. Biden zyskał znaczącą przewagę nad swoim kontrkandydatem, który ubiegał się o reelekcje. Tymczasem Donald Trump bojkotuje przebieg wyborów i uważa, że doszło do zaniedbań i naruszeń. Członkowie jego sztabu złożyli pozwy do sądów, które miały wykazać nieprawidłowości.

Odrzucony protest Trumpa

W niedzielę sędzia federalny z Pensylwanii odrzucił pozew sztabu Donalda Trumpa i nie zgodził się na wstrzymanie uznania wyniku wyborów prezydenckich w tym stanie. Sędzia ocenił, że pozew nie został poparty odpowiednim materiałem dowodowym. Prawnicy Trumpa zapowiedzieli apelację do sądu wyższej instancji, a następnie do Sądu Najwyższego.

Zobacz wideo Koniec z "America First"? Mapa globalnych wyzwań Bidena. "Nie ma powrotu do tego, co było przed Trumpem" [OKO NA ŚWIAT]

Rudy Giuliani argumentował, że sposób przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego w Pensylwanii otwierał pole do nadużyć, i że republikańskim obserwatorom ograniczono możliwości nadzorowania liczenia głosów. Sędzia federalny Matthew Brann odrzucił te argumenty, uznając je za spekulacje. Brann podkreślił, że wniosek sztabu prezydenta Trumpa sprowadzał się do unieważnienia wyników wyborów w Pensylwanii, co mogłoby nastąpić wyłącznie po przedstawieniu dowodów na oszustwo wyborcze oraz przekonujących argumentów prawnych. W ocenie sędziego nic takiego nie nastąpiło. Republikański senator Pat Toomey stwierdził, że sztab Donalda Trumpa w praktyce wyczerpał wiarygodne opcje prawne podważenia wyniku wyborów w Pensylwanii.

Wybory w USA.Wybory w USA. Czy elektorzy mogą zagłosować wbrew woli wyborców?

Trump oskarża Bidena o kradzież

Prezydent Donald Trump w dalszym ciągu nie uznaje zwycięstwa Joe Bidena i przekonuje, że podczas wyborów doszło do oszustwa. Sztab prezydenta USA poinformował, że złożył wniosek o ponowne przeliczenie głosów w Georgii, gdzie w piątek republikański sekretarz stanu Brad Raffensberger certyfikował zwycięstwo kandydata demokratów. Wczoraj przed siedzibą władz stanowych protestowały setki zwolenników prezydenta Trumpa pod hasłem "Powstrzymać kradzież wyborów".

Nowy Prezydent USA zostanie zaprzysiężony 20 stycznia 2021 roku.

Więcej o: