Gruzińska opozycja mówi o "sfałszowanych wyborach". Zapowiada protesty i bojkot parlamentu

Dwa tygodnie po wyborach parlamentarnych w Gruzji trwają protesty opozycji. Oskarża ona partię rządzącą, która wygrała wybory, o ich sfałszowanie. Protestujący zapowiadają kolejne demonstracje i bojkot nowego parlamentu. OBWE w ocenie wyborów zwraca uwagę na nieprawidłowości, ale ocenia, że "podstawowe wolności były poszanowane".

Tysiące ludzi demonstrowały w niedzielę na ulicach Tbilisi. Gruzińska opozycja żąda powtórzenia wyborów parlamentarnych. Te, które odbyły się 31 października, uznała za sfałszowane.

Gruzja. Protesty po wyborach

Jeśli nie zostaną rozpisane przedterminowe wybory, to w jednoizbowym parlamencie zasiądzie tylko partia - rządzące Gruzińskie Marzenie. Osiem partii opozycyjnych zrzekło się mandatów.

Ponad tysiąc osób zatrzymanych po niedzielnych protestach na Białorusi.Białoruś. Ponad tysiąc zatrzymanych. "Ludzie nie mieszczą się w więźniarkach"

Według wstępnych wyników wyborów - na razie niepotwierdzonych przez komisję wyborczą - partia Gruzińskie Marzenie zdobyła 48 proc. głosów, a partie opozycyjne łącznie 46 proc. - podaje euronews.com. Wśród opozycji najwięcej głosów - 27 proc. - zdobył Zjednoczony Ruch Narodowy, dawna partia rządząca założona przez Micheila Saakaszwiliego.

Opozycja zapowiada kolejne protesty

Ugrupowania opozycyjne zaplanowały zorganizowanie w najbliższym czasie trzech kolejnych demonstracji. 17 i 18 listopada w Tbilisi ma się odbyć tak zwany "milczący marsz”. W tych dniach do stolicy Gruzji przylatuje amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo.

Kolejna demonstracja została zaplanowana na 21 listopada. Wtedy gruzińska opozycja chce utworzyć żywy łańcuch na terenie całego kraju, aby w ten sposób zbojkotować drugą turę wyborów parlamentarnych w 17 okręgach jednomandatowych. Trzecia demonstracja ma się odbyć w dniu pierwszego posiedzenia parlamentu. Na razie jego konkretna data nie została ogłoszona.

Protesty w poprzednią niedzielę zostały rozpędzone przez policję m.in. z użyciem armatek wodnych. 

Donald TrumpDonald Trump nie odpuszcza. "Wygrałem wybory!". Twitter znów oznacza post

OBWE: Podstawowe wolności były poszanowane

W swoim raporcie wstępnym na temat wyborów obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ocenili, że wybory miały konkurencyjny charakter i "podstawowe wolności były poszanowane".

"Tym niemniej powtarzane zarzuty dot. wywierania presji na wyborców i zacieranie granicy między partią rządząca a państwem zmniejszyły zaufanie społeczne do niektórych aspektów procesu wyborczego" - czytamy w raporcie. Według OBWE, wybory zostały prowadzone w "znacznie zmienionych ramach prawnych", które zapewniły "solidną podstawę do utrzymania demokratycznych wyborów".

Raport zauważa jednak, że "dominacja partii rządzącej w komisjach wyborczych negatywnie wpłynęła na postrzeganie ich bezstronności i niezależności".

Więcej o: