Białoruś. Alaksandr Łukaszenka ostrzega lekarzy, którzy chcą wyjechać do Polski

Alaksandr Łukaszenka odniósł się do możliwości pracy zagranicznych lekarzy w Polsce w związku z epidemią koronawirusa. Prezydent Białorusi ostrzegł medyków, że nie zostaną z powrotem wpuszczeni do kraju.

W czwartek 5 listopada Alaksandr Łukaszenka wziął udział w naradzie poświęconej epidemii koronawirusa. Prezydent Białorusi przypomniał, że kilka dni temu Polska ogłosiła "zamiar zaproszenia lekarzy z zagranicy, w tym z Białorusi do walki z COVID-19". Polityk postanowił skomentować te doniesienia.

Alaksandr Łukaszenka: Chcę uprzedzić, że u nas nie ma zbędnych lekarzy

- Ta cała opowieść o pięknym życiu. Nasi lekarze są proszeni o przyjazd, w szczególności do Polski, aby pomóc ludności i państwu w walce z koronawirusem. Chcę uprzedzić, że u nas nie ma zbędnych lekarzy. My musimy leczyć naszych ludzi. Ale nikogo nie będziemy trzymać siłą. Osoby te jednak muszą zrozumieć, że jeśli odejdą, to już nie wrócą, skoro będą pracować za duże pieniądze, które były powodem wyjazdu - cytuje prezydenta agencja informacyjna BelTA.

Alaksandr Łukaszenka dodał, że nie jest to groźba, tylko "polecenie dla rządu". - Każdy powinien znać swoje miejsce. Zwłaszcza jeśli chcą wielkich rubli lub, gdy oczy pozieleniały im od innej waluty - skomentował polityk. Wcześniej prezydent podkreślał, że białoruska ochrona zdrowia ma wszystkie niezbędne zasoby do walki z epidemią koronawirusa - dotyczy to szpitali, sprzętu, leków, personelu medycznego oraz środków ochrony indywidualnej. Padł też pomysł zaangażowania studentów medycyny, którzy mogliby odciążyć pielęgniarki w niektórych czynnościach.

Wiceminister zdrowia Polskie Sławomir Gadomski powiedział, że Polska jest otwarta na wszystkich lekarzy zza wschodniej granicy, "głównie Białorusi i Ukrainy, ze względu na mniejszą barierę językową". Polityk dodał, że może chodzić o ponad tysiąc medyków zainteresowanych pracą w Polsce.

Zobacz wideo Morawiecki: Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown
Więcej o: