KE o kolejnym etapie procedury ws. tzw. ustawy kagańcowej: Sprawa może zostać skierowana do TSUE

Komisja Europejska zdecydowała się podjąć kolejne kroki w procedurze przeciwko Polsce dotyczącej ustawy dyscyplinującej sędziów uchwalonej w grudniu 2019 r. KE nie uznała dotychczasowych tłumaczeń rządu za satysfakcjonujące. Polskie władze mają 2 miesiące na "podjęcie niezbędnych środków".

Procedura naruszeniowa w związku z ustawą dotyczącą dyscyplinowania sędziów (tzw. ustawa kagańcowa) została uruchomiona 29 kwietnia. Przypomnijmy: w grudniu 2019 roku Sejm przyjął  nowelizację ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, która wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną wobec sędziów m.in. za działania utrudniające funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości czy działalność "niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów". Ustawa weszła w życie w lutym 2020 roku. 

- Istnieje wyraźne ryzyko, że przepisy dotyczące systemu dyscyplinarnego wobec sędziów mogą być wykorzystane między innymi do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych - komentowała w kwietniu wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova. Wiceszefowa KE stwierdziła również, że polskie przepisy podważają niezależność polskich sędziów i są sprzeczne z zasadą nadrzędności prawa Unii Europejskiej.

Igor TuleyaSędzia Igor Tuleya o "ustawie kagańcowej": To rozwód z Europą

Jourova o "dalszych krokach prawnych"

W piątek Komisja Europejska poinformowała o kontynuacji postępowania wszczętego w kwietniu przeciwko Polsce.

Komisja uznała, że polskie prawo o sądownictwie podważa niezawisłość polskich sędziów i jest niezgodne z nadrzędnością prawa UE. Ponadto ustawa uniemożliwia sądom polskim bezpośrednie stosowanie niektórych przepisów prawa UE chroniących niezależność sądów oraz kierowanie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

- czytamy w komunikacie. Komisja uznała, że w udzielonej wcześniej przez polski rząd odpowiedzi nie odniesiono się do zastrzeżeń.

"Rząd polski ma dwa miesiące na podjęcie niezbędnych środków w celu zastosowania się do uzasadnionej opinii, w przeciwnym razie Komisja może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE" - podkreśla KE.

"Odpowiedź udzielona przez polskie władze nie była odpowiedzią na nasze zastrzeżenia. Rząd polski ma dwa miesiące na podjęcie niezbędnych środków. Jesteśmy zaniepokojeni niedawnymi sprawami dotyczącymi uchylenia immunitetu sędziów. Stwarza to mrożący efekt dla wymiaru sprawiedliwości. Zwrócimy się do władz Polski o wyjaśnienia i zastrzegamy sobie prawo do szybkiego podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie, jeśli zajdzie taka potrzeba" - skomentowała w piątek na Twitterze Vera Jourova.

Zobacz wideo Konieczny o ustawie dyscyplinującej sędziów (styczeń 2020 r.)