Hiszpania. Pierwszy strajk lekarzy od 25 lat. Od łóżek odeszło 85 proc. personelu medycznego

Kontrowersyjne decyzje hiszpańskiego rządu spowodowały, że tamtejsi lekarze po raz pierwszy od 25 lat zdecydowali się na strajk. To bardzo zła wiadomość w kontekście panującej w Hiszpanii epidemii koronawirusa, bowiem od jej początku odnotowano już ponad milion przypadków zakażenia.

22 października hiszpański resort zdrowia poinformował o 20 986 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, co jest liczbą ponad dwukrotnie wyższą, niż odnotowano dotychczas rekordowego 26 marca. Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni pozytywny wynik dało ponad 230 tysięcy testów.

Macron: Jesteśmy atakowani z powodu naszych wartościMacron: Jesteśmy atakowani z powodu naszych wartości

Hiszpania. Epidemia ponownie uderza w kraj. Problemy z personelem i sprzętem

Hiszpania znajduje się w światowej czołówce, jeśli chodzi o wszelkie statystyki dotyczące koronawirusa. Jest jednym z ośmiu krajów, w których odnotowano jak dotąd ponad milion zakażeń (oprócz niej są to Kolumbia, Argentyna, Francja, Rosja, Brazylia, Indie i Stany Zjednoczone). Kraj ze stolicą w Madrycie zajmuje również ósme miejsce pod względem zgonów (35,6 tysiąca).

Tak trudna sytuacja epidemiologiczna zbiegła się z ponownymi obawami o wydolność służby zdrowia. W szpitalach przebywa obecnie ponad 16,5 tys. pacjentów, przez co w wielu regionach zaczyna brakować personelu, a także pojawiają się problemy z dostępnością łóżek i respiratorów. Pod tym względem najgorsza sytuacja panuje w regionach La Rioja, Navarra, Kastylia i León oraz Aragonia.

Rozwój epidemii zmusił rząd Pedro Sáncheza do zmiany strategii. Złagodzone zostały regulacje dotyczące uprawnień medycznych, dzięki czemu zabiegi czy zadania wymagające hospitalizacji mogą wykonywać rezydenci. Co więcej, rząd ma teraz prawo do relokowania medyków między szpitalami. Wszystko to, łącznie z niskimi wynagrodzeniami i trudnymi warunkami pracy doprowadziło do pierwszych od 1995 roku strajków lekarzy.

Hiszpania. Ponad 200 tys. osób na ulicach. Domagają się zmian

Cytowana przez dziennik "El Pais" Hiszpańska Centralna Medycznych Związków Zawodowych (CESM) przekazała, że 85 proc. wszystkich medyków, czyli ponad 200 tys. osób rozpoczęło strajk, który polega na odejściu od łóżek pacjentów i opuszczeniu placówek medycznych. Protestujący domagają się podwyżek, lepszego zaopatrzenia, a także częstszych i dających rezultaty rozmów z władzami.

LotniskoKatar. 13 kobiet zmuszonych do badania ginekologicznego na lotnisku

Przedstawiciele CESM przekazali opinii publicznej, że decyzja o relokacji lekarzy i poszerzaniu kompetencji rezydentów została podjęta bez jakichkolwiek rozmów z lekarzami. Według nich wszystkie podejmowane przez rząd działania narażają pacjentów na utratę zdrowia i życia, nie tylko wskutek zakażenia koronawirusem.

Według zapowiedzi medycy nie zamierzają odpuszczać i chcą protestować dalej. Wstępne plany zakładają wyjście na ulicę w każdy wtorek. Taki stan rzeczy ma trwać do chwili, w której nie uda się dogadać z rządem i opracować nowej strategii w walce z epidemią.

Zobacz wideo Jak koronawirus wpłynie na gospodarkę Polski? Marcin Petrykowski z S&P o perspektywach w dobie pandemii i nie tylko [OKO NA ŚWIAT]