Łukaszenka zarzuca Andrzejowi Dudzie sfałszowanie wyborów w Polsce: Nie było nawet procenta przewagi

Prezydent Białorusi postanowił skomentować ostatnie wydarzenia społeczno-polityczne w sąsiednich krajach. Alaksandr Łukaszenka skupił się przede wszystkim na Polsce i ostatnich wyborach prezydenckich, a także ulicznych protestach. - Chcieli u nas zorganizować rewolucję, a nawet bunt, a wywołali ją u siebie samych - mówił polityk.

Jak informuje Białoruska Agencja Telegraficzna Alaksandr Łukaszenka krytykował sytuację polityczną na Litwie, Ukrainie i w Polsce. Prezydent Białorusi skupił się przede wszystkim na tym ostatnim kraju. - Chcieli tu zorganizować rewolucję, a nawet bunt, i sami to dostali. Tam sytuacja jest bardzo trudna i tak po prostu się nie uspokoi - mówił polityk.

Zobacz wideo Białorusini nie odpuszczają. Służby użyły przeciwko prostestującym granatów ogłuszających (25.10)

Prezydent Białorusi o sytuacji w Polsce: Tam nie zbuntował się byle kto. Powstały kobiety i wiadomo, za co

- Tam nie zbuntował się byle kto. Powstały kobiety i wiadomo, za co. Powstali chłopi, i wiedzą, za co. Powstali robotnicy, i też wiedzą, za co. Kobiety powstały i zaczęły protestować nie tylko przeciwko zakazowi aborcji. To był wyzwalacz - ocenił Alaksandr Łukaszenka.

Według prezydenta Białorusi protesty w Polsce motywowane są także czymś innym. - Andrzej Duda wygrał fałszując wybory. Nie miał nawet jednego procenta przewagi. Wybory w Polsce zostały sfałszowane. Od tego się wszystko zaczęło, chcieli skierować na nas uwagę, ale Polacy nie są głupcami i zaczęli protestować - uważa polityk.

Prezydent wytykał też porażki partii "przyjaciela" Zełenskiego, która przegrała wybory samorządowe czy partii litewskiego ministra spraw zagranicznych, która nie dostała się do parlamentu. Według polityka powodem takiej sytuacji jest "wtrącanie się w nie swoje sprawy". - Dlatego nie powinniście rzucać kamieniami w sąsiada. Nie powinniście ingerować w nasze sprawy. Macie swoje problemy do załatwienia w domu - podsumował Alaksandr Łukaszenka.

14 lipca Alaksandr Łukaszenka gratulował Andrzejowi Dudzie wygranej w wyborach prezydenckich. "Wybór dziesiątek milionów Polaków świadczy o poparciu społeczeństwa dla kursu na rzecz wzmocnienia państwa polskiego, poprawy dobrobytu i bezpieczeństwa jego obywateli" - pisał w oficjalnym oświadczeniu prezydent Białorusi.

Zatrzymania na BiałorusiKolejna fala zatrzymań demonstrantów na Białorusi