Francja ogłasza kolejny lockdown. Wyjście z domu tylko z certyfikatem

Druga fala epidemii koronawirusa sprawiła, że Francja jeszcze w tym tygodniu powróci do lockdownu. Decyzję w tej sprawie ogłosił prezydent Emmanuel Macron. Obostrzenia wejdą w życie w piątek i będą obowiązywać do 1 grudnia.

Francja, podobnie jak niemal cała Europa, od wielu tygodni zmaga się z kolejną falą epidemii koronawirusa. Pod koniec ub. tygodnia w kraju tym odnotowano rekordową liczbę ponad 52 tysięcy nowych przypadków zakażenia koronawirusem.

Francja jest ósmym krajem na świecie, w którym liczba infekcji przekroczyła milion, a piątym na świecie pod względem zakażeń, po USA (8,8 mln), Indiach (7,9 mln), Brazylii (5,4 mln) i Rosji (1,5 mln). W sumie stwierdzono tam 1 279 384 przypadków, a zmarło 35 820 osób.

Zobacz wideo Paweł Borys: Mamy częściowy lockdown. Strategia rządu polega na tym, żeby nie doprowadzić do pełnego

Już od 17 października we Francji obowiązuje między godziną 21 i 6 rano zakaz wychodzenia z domów, którym dotknięte są dwie trzecie francuskiego społeczeństwa. Mimo to nadal lawinowo rośnie liczba infekcji: ponad połowa łóżek na francuskich OIOM-ach jest zajęta przez pacjentów chorych na COVID-19, w Paryżu jest to nawet blisko 70 procent.

Francja powraca do lockdownu. Nowe obostrzenia

W związku z tym, w środę podczas swojego orędzia do narodu prezydent Emmanuel Macron poinformował o wprowadzeniu nowego lockdownu, który ma obowiązywać od najbliższego piątku aż do 1 grudnia.

Wirus rozwija się w tempie, którego nie przewidywaliśmy w najgorszych scenariuszach

– mówił w swoim wystąpieniu Macron. - Wszyscy znaleźliśmy się w tej samej pozycji: otoczeni przez drugą falę pandemii, o której wiemy, że będzie mocniejsza i bardziej śmiertelna od pierwszej - dodał francuski prezydent.

W ramach nowego lockdownu Francuzi nie będą mogli opuszczać swoich domów - poza ściśle określonymi sytuacjami, takimi jak wyjście do pracy, do lekarza, czy w celu zapewnienia opieki innym osobom. Każdy obywatel będzie musiał dysponować specjalnym certyfikatem, który uzasadni potrzebę opuszczenia domu. Podobna sytuacja miała miejsce wiosną.

Co ciekawe, w ramach lockdownu Francja nie zamyka szkół. Otwarta pozostanie też większość sklepów. Rząd zdecydował natomiast, że zamknięte zostaną m.in. bary oraz restauracje.