Debata prezydencka w USA. "Nie była tak toksyczna, jak pierwsza", "Trump był, jak zwykle, seryjnym kłamcą"

W Nashville w stanie Tennessee zakończyła się druga debata prezydencka pomiędzy Donaldem Trumpem i Joe Bidenem. Komentatorzy zgodnie podkreślają, że debata miała znacznie łagodniejszy przebieg niż poprzednia. Dziennikarze oraz politycy z obu stron sporu zgadzają się, że prowadząca debatę, Kristen Welker, wykonała "znakomitą pracę".

Debata w Nashville na Uniwersytecie Belmont to drugie i zarazem ostatnie starcie pomiędzy kandydatami przed planowanymi na 3 listopada wyborami prezydenckimi. Trump i Biden dyskutowali ze sobą przez dziewięćdziesiąt minut.

Drugie starcie pomiędzy Donaldem Trumpem i Joe Bidenem

"Spokojniejsza debata, ale nie pozbawiona ataków" tak brzmi jeden z nagłówków New York Timesa. Jeden z największych amerykańskich dzienników podkreśla, że druga debata prezydencka miała znacznie spokojniejszy przebieg.

Pomimo braku agresywnych starć, znanych z pierwszej debaty, Amerykanie mogli dostrzec odmiennie wizje dla swojego kraju - podkreślają dziennikarze NYT. Według nich najmocniejszy akcent postawiono na problem walki z pandemią koronawirusa, zmian klimatycznych, politykę imigracyjną oraz ratowanie gospodarki.

"Druga runda starcia pomiędzy Trumpem i Bidenem: debata, którą mogłeś śledzić" - tak z kolei brzmi nagłówek Politico. "Prezydent Donald Trump i były wiceprezydent Joe Biden byli stosunkowo powściągliwi w czasie debaty w Nashville, spierając się o istotne kwestie polityczne przez półtorej godziny" - podkreśla portal.

"Ta debata niczego nie zmienia"

Wielu komentatorów podkreśla, że obaj kandydaci pokazali się z lepszej strony. Niektórzy dodają, że wynikiem debaty jest remis.

"Debata nie była tak toksyczna jak pierwsza, ale Trump nie zrobił dziś wieczorem nic, aby zmienić trajektorię wyścigu. To, wraz z faktem, że 47 milionów Amerykanów już głosowało, oznacza, że ta debata niczego nie zmienia" - uważa Keith Boykin, komentator polityczny CNN.

Innego zdania jest Tim Stanley z Daily Telegraph, który uważa, że debatę prezydencką wygrał Donald Trump. "Biden ożył, mówiąc o kwestiach moralnych, na których naprawdę mu zależy (i ma rację co do separacji dzieci). Ale ... Trump wygrał. I Trump - może? prawdopodobnie? - wygrać" - podkreśla dziennikarz.

"Biden ponownie okazał się niedoskonały z punktu widzenia weryfikacji faktów. Podał co najmniej kilka fałszywych, mylących lub pozbawionych kontekstu twierdzeń. Trump był, jak zwykle, seryjnym kłamcą" - podkreśla dziennikarz zajmujący się fact-checkingiem, Daniel Dale.

Debata prezydencka w USA - wygraną prowadząca Kristen Welker

Oceniający drugą debatę prezydencką pomiędzy Donaldem Trumpem i Joe Bidenem zwracają jednak uwagę na rolę prowadzącej, Kristen Welker.

"Kristen wykonała znakomitą pracę zgodnie z oczekiwaniami - napisał na Twitterze Jake Tapper, dziennikarz CNN. "Duża wygrana Kristen Welker" - dodaje jego kolega redakcyjny, Doug Heye.

Prowadząca debatę dziennikarka NBC News nie miała łatwego zadania do wykonania. Chris Wallace z Fox News, który prowadził pierwszą debatę, znalazł się w ogniu krytyki po tym, gdy nie potrafił zapanować nad dyskusją. Kandydaci przerwali sobie nawzajem, doprowadzając do chaosu, który był nie zrozumiały dla widzów.

W czasie debaty w Nashville udało się uniknąć tego samego chaosu. "Mam nadzieję, że Chris Wallace robi notatki" - napisał jeden z internautów, komentujący debatę. Kristen Welker to pierwsza czarnoskóra dziennikarka, która poprowadziła debatę prezydencką od 1992 r.

Zobacz wideo Donald Trump wrócił do Białego Domu po pobycie w szpitalu