Dziś w nocy decydująca debata Donald Trump vs. Joe Biden. Gazeta.pl zaprasza na relację na żywo

Wybory prezydenckie w USA odbędą się już 3 listopada 2020 roku - startują w nich ubiegający się o reelekcję przedstawiciel Republikanów Donald Trump oraz kandydat Demokratów Joe Biden. W nocy z 22 na 23 października polskiego czasu odbędzie się druga debata prezydencka z ich udziałem. Na Gazeta.pl będziemy ją relacjonować - zapraszamy do czytania!

Debata Joe Biden vs. Donald Trump zacznie się w nocy z czwartku na piątek o godzinie 3 czasu polskiego. O tej porze zapraszamy na stronę Gazeta.pl - będziemy na bieżąco relacjonować to wydarzenie. Z kolei w piątek od rana zapraszamy natomiast do czytania komentarzy ekspertów, którzy odpowiedzą na nasze pytania dotyczące debaty.

 USA. Druga i ostatnia debata prezydencka

To będzie druga i ostatnia debata podczas kampanii prezydenckiej. Odbędzie się o godzinie 21 czasu wschodnioamerykańskiego w Nashville w stanie Tennessee, a poprowadzi ją Kristen Welker z NBC News. Starcie kandydatów na nowego prezydenta USA ma potrwać 90 minut - zostało podzielone na sześć segmentów tematycznych. W czasie spotkania Joe Biden i Donald Trump będą debatować o takich tematach jak: zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo narodowe, pandemia, kwestie rasowe, koronawirus  a także "styl przywództwa, jakiego potrzebuje USA". 

Doradcy prezydenta USA naciskają na niego, by tym razem przybrał mniej agresywną postawę w czasie spotkania, póki co w sondażach bowiem prowadzi Joe Biden. Łagodniejszy styl miałby zagwarantować mu odbicie w badaniu opinii. Nie wiadomo, czy Donald Trump zastosuje się do ich sugestii.

Michael Beschloss, historyk zajmujący się wyborami prezydenckimi, podkreślił w rozmowie z AP News: - Zasada jest taka, że to ostatnia debata przed wyborami ma największy wpływ na wyniki.

W związku z chaotycznym przebiegiem poprzedniej debaty, tym razem wprowadzone zostaną specjalne rozwiązania, które mają zapobiegać przerywaniu wypowiedzi. Kiedy jeden z kandydatów będzie mówić, przez dwie minuty mikrofon drugiego będzie wyciszony. To rozwiązanie krytykuje sztab Donalda Trumpa, który w specjalnym oświadczeniu napisał, że "posiadanie takiej władzy przez kogokolwiek jest nieakceptowalne".