Czechy wprowadzają surowe restrykcje. To już niemal lockdown. Kontakt ma być ograniczony do minimum

Ograniczenie wyjść z domu do minimum i zamknięcie większości - poza niezbędnymi - sklepów - to tylko niektóre z obostrzeń, które wprowadzą od czwartku Czechy. W środę odnotowano największy dobowy przyrost liczby zakażonych od początku epidemii w tym kraju. Ograniczeniom, które ogłosił rząd w Pradze, już niewiele brakuje do lockdownu.

nex

Czeski rząd zapowiedział nowe, surowe środki w odpowiedzi na ogromny wzrost liczby przypadków COVID-19. Nowe restrykcje zaczną obowiązywać od czwartku do co najmniej do wtorku 3 listopada.

Czechy wprowadzają nowe obostrzenia

O wprowadzeniu nowych obostrzeń poinformował minister zdrowia Czech, Roman Prymula. Według nowych zasad, Czesi będą mogli opuszczać miejsce zamieszkania tylko w przypadku wyjścia do pracy lekarza i zrobienia niezbędnych zakupów. Tereny zielone i parki będzie można odwiedzać w towarzystwie maksymalnie jednej osoby. Na zewnątrz obowiązuje nakaz noszenia maseczek.

>>>Czytaj też: Drugi lockdown w Irlandii, częściowy w Belgii i Holandii, lokalny w Niemczech. Europa walczy z pandemią

Szkoły, restauracje i bary są w dalszym ciągu zamknięte. Teraz zamknięte zostaną też sklepy i małe firmy - poza sklepami spożywczymi, aptekami i drogeriami. Premier Andrej Babiš przekazał, że obostrzenia mają odciążyć czeski system ochrony zdrowia i zmniejszyć liczbę zakażonych.

Liczba zakażeń w Czechach

W środę w Czechach odnotowano 11984 zakażonych koronawirusem. Obecnie u naszych sąsiadów jest 113 tysięcy aktywnych przypadków COVID-19. Trzy miesiące po uroczystej kolacji na moście Karola z okazji zakończenia pierwszej fali pandemii wracają zaostrzone restrykcje. Pierwsza fala koronawirusa była w Czechach wyjątkowo łagodna, co tłumaczono m.in. szybkim wprowadzeniem nakazu noszeniu maseczek.

Zobacz wideo Druga fala zakażeń a kolejny lockdown. „Zamknięcie szkół i przejście na pracę zdalną to scenariusz coraz bardziej prawdopodobny”