Irlandia ogłasza 6-tygodniowy lockdown. Zamknięte restauracje i kina, "żadnych gości w domach"

Władze Republiki Irlandii zdecydowały o wprowadzeniu 6-tygodniowego lockdownu w związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną. Zamknięte zostaną m.in. puby i restauracje. W ciągu ostatniej doby w Irlandii odnotowano 1284 przypadki koronawirusa, a od początku epidemii z powodu COVID-19 zmarło 1852 mieszkańców wyspy.

W Irlandii zdecydowano się na wdrożenie dodatkowych ograniczeń w związku z rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19. W poniedziałek odnotowano tam 1284 nowych przypadków koronawirusa, a zmarły 3 osoby. W związku z tym ministrowie na specjalnym posiedzeniu zdecydowali o ogłoszeniu na sześć tygodni lockdownu - to najwyższy poziom ograniczeń, które przewidziano w pięciostopniowej skali przygotowanej przez tamtejszy Narodowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego.

Zobacz wideo Prof. Matyja: Od 30 lat mówimy, że kadry medycznej w Polsce jest coraz mniej

Lockdown w Irlandii. Zamknięte puby i restauracje, "żadnych gości w domach"

Zgodnie z nowymi obostrzeniami, które wejdą w życie w środę o północy, w Republice Irlandii na sześć tygodni zostaną zamknięte puby, restauracje, a także inne lokale gastronomiczne i sklepy, których funkcjonowanie nie jest niezbędne (nie dotyczy to drogerii czy sklepów spożywczych). Wprowadzone zostaną też ograniczenia dotyczące przemieszczania się - wyjście z domu będzie możliwe najdalej na odległość 5 kilometrów. Otwarte pozostaną natomiast szkoły i żłobki, w weselach będzie mogło uczestniczyć do 25 osób, a w pogrzebach - do 10. Przewidziano też zakaz spotykania się:

Żadnych gości w domach. Mieszkańcy będą mogli spotykać się na świeżym powietrzu z innym domownikiem w celu wykonania ćwiczeń, w granicach 5 km

- brzmią restrykcje. Zamknięte zostaną również siłownie oraz salony fryzjerskie i kosmetyczne.

Rząd poinformował, że wprowadzi nowy próg dotyczące zasiłków - osoby, które straciły pracę z powodu koronawirusa, mogą liczyć na wsparcie w kwocie 350 euro tygodniowo. 

Lockdown też w Irlandii Północnej i w Walii

Od piątku lockdown wprowadza również Walia. Zamknięte będą restauracje, kawiarnie i puby, a mieszkańcy dostaną zalecenie, by pracować z domu. Nie wolno będzie spotykać się z członkami innych gospodarstw domowych - zarówno pod dachem, jak i na zewnątrz. Pierwszy minister Walii Mark Drakeford stwierdził, że gdyby kraj nie wprowadziłby lockdownu teraz, to później potrzebne byłyby dłuższe i jeszcze mocniejsze obostrzenia.

Restrykcje wcześniej wprowadzono także w Irlandii Północnej. Nowe zasady, które obowiązują tam od zeszłego piątku, przewidują między innymi: zamknięcie restauracji, barów i pubów, z wyłączeniem dostaw i jedzenia na wynos. Zakazane jest też wykonywanie usług wymagających bliskiego kontaktu, oprócz niezbędnych zabiegów medycznych. Imprezy nie mogą liczyć więcej niż 15 osób. Wykluczona jest możliwość organizacji wesel, choć ceremonie ślubne nadal będą dozwolone, pod warunkiem, że weźmie w nich udział maksymalnie 25 osób.