"Jestem nauczycielem". Masowe protesty na ulicach Paryża po brutalnym ataku terrorystycznym

Mieszkańcy Paryża przez całą niedzielę gromadzili się na Placu Republiki. Pięć lat temu miliony osób demonstrowały tam w obronie wolności słowa, po zamachu na redakcję satyrycznego tygodnika "Charlie Hebdo". Dziś powodem ich protestów jest brutalne morderstwo nauczyciela.

Tysiące ludzi zgromadziło się w centrum Paryża, by oddać cześć nauczycielowi zamordowanemu dwa dni temu za pokazywanie swoim uczniom karykatur Mahometa. Demonstranci trzymali transparenty z takimi napisami jak "Nie totalitaryzmowi myśli" oraz "Jestem nauczycielem". W zgromadzeniu udział wzięli też przedstawiciele głównych partii politycznych.

Brutalne morderstwo

W piątek na przedmieściach Paryża 47-letni nauczyciel Samuel Paty został brutalnie zamordowany przez 18-letniego czeczeńskiego uchodźcę . Do napaści doszło w piątek około 17.00 w pobliżu gimnazjum, w którym pracował. Napastnik odciął głowę nauczycielowi. Kilka minut później został zastrzelony przez policję. Wcześniej przez kilka dni nauczyciel otrzymywał groźby i był nękany po tym, jak pokazał na lekcji karykatury proroka Mahometa, publikowane przez satyryczny tygodnik "Charlie Hebdo".

Służby zatrzymały 11 osób blisko związanych z mordercą. Głównie są to członkowie jego rodziny, w tym ojciec i siostra, którzy prowadzili w internecie kampanię na rzecz odwołania Samuel Paty ze stanowiska nauczyciela. Od piątku francuskie służby przesłuchują również najbliższych członków rodziny zamachowca, czyli brata, rodziców oraz dziadków. Śledztwo prowadzi prokuratura antyterrorystyczna.

 Solidarnościowe protesty

W całej Francji w niedzielę odbywały się marsze solidarności po morderstwie dokonanym na nauczycielu. Zaapelował o to przewodniczący stowarzyszenia francuskich merów François Baroin. W Paryżu na pokojowej demonstracji zgomardzili się m.in. przedstawiciele głównych partii politycznych.

Kancelaria prezydenta Francji ogłosiła, że w najbliższą środę Samuelowi Paty zostanie oddany narodowy hołd. W ceremonii weźmie udział prezydent Emmanuel Macron. Niektórzy politycy domagają się także pochowania ofiary w paryskim Panteonie, gdzie spoczywają ważne postacie francuskiej Republiki.

Biskupi francuscy apelują o modlitwę za duszę Samuela Paty. "Wszyscy razem, wierzący wszystkich religii i niewierzący, musimy złączyć się w służbie tego wychowania do braterstwa, które było częścią powołania Samuela Paty" - napisali biskupi diecezji wersalskiej, na terenie której znajduje się miasto Conflans-Sainte-Honorine, gdzie doszło do zbrodni.

Zobacz wideo Wbrew przekazom terroryzm nie ma koloru skóry