Doradczyni Trumpa miała poznać wynik testu w środę. Dzień później prezydent spotkał się z wyborcami

Jak informują amerykańskie media, doradczyni Donalda Trumpa - Hope Hicks - otrzymała pozytywny wynik testu na obecność koronawiusa w środę. Choć wynik badania był już znany, a Hicks wykazywała symptomy choroby, Trump w czwartek udał się na spotkanie z wyborcami w New Jersey. Później stwierdził, że o chorobie Hicks dowiedział się dopiero w czwartek wieczorem.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował w nocy z czwartku na piątek, że jest zakażony koronawirusem. Napisał, że badania, które przeszedł on i jego żona Melania Trump dały wynik pozytywny, dlatego oboje niezwłocznie kierują się na kwarantannę.

"Dziś wieczorem Pierwsza Dama i ja uzyskaliśmy wynik pozytywny na COVID-19. Natychmiast rozpoczynamy kwarantannę i proces rekonwalescencji. Przejdziemy to razem" - przekazał amerykański prezydent.

Zobacz wideo "Zamknij się". Ostra wymiana zdań na debacie Trump-Biden

Hope Hicks otrzymała wynik testu na SARS-CoV-2 w środę. Dzień później Trump zbierał fundusze w New Jersey

Zanim Trump poinformował o pozytywnym wyniku testu, zakażenie koronawirusem zdiagnozowano u jego doradczyni Hope Hicks, która towarzyszyła prezydentowi w Cleveland, gdzie odbyła się debata z Joe Bidenem. Była też obecna na środowym spotkaniu kampanijnym w Minnesocie. 

NBC News oraz CBS News ustaliły, że w środę rano - jeszcze przed lotem do Minnesoty - doradczyni Trumpa czuła się dobrze, a test, któremu się poddała, dał wynik negatywny (jak się okazało fałszywie negatywny). Delikatne objawy choroby pojawiły się u niej w środę wieczorem, już po wiecu, przez co odizolowano ją jeszcze na pokładzie Air Force 1 powracającego z Minnesoty. W czwartek rano badanie wykazało, że jest zakażona koronawirusem. 

"W środę rano Hicks otrzymała negatywny wynik testu na COVID-19, a więc weszła na pokład AF1. Pojawiły się u niej jednak symptomy choroby - kolejny test przeprowadzony tego samego dnia był już pozytywny. Biały Dom wiedział o jej stanie już w środę wieczorem. Pomimo tego Trump udał się w czwartek na spotkanie w celu zbierania środków na kampanię" - napisała na Twitterze Weijia Jiang, dziennikarka CBS News w Waszyngtonie.

W czwartek Trump odwiedził klub golfowy w Bedminster w stanie New Jersey, gdzie spotkał się ze zwolennikami i prowadził zbiórkę funduszy na swoją kampanię. Tego samego dnia wieczorem, amerykański prezydent stwierdził w Fox News, że "dopiero co" dowiedział się o chorobie Hicks. 

Według źródeł blisko związanych z Trumpem, do których dotarła agencja Bloomberg, amerykański przywódca miał "czuć się źle" i "wyglądać na zmęczonego" już w środę. Zrzucono to jednak na trudy toczącej się kampanii. Na Twitterze Melania Trump uspokajała jednak, że para prezydencka "czuje się dobrze". 

Hicks to jedna z najbliższych współpracownic Donalda Trumpa. Pełni funkcję starszej doradczyni politycznej prezydenta USA. Zanim objęła stanowisko, była dyrektorką ds. komunikacji w Białym Domu. Przed debatą w Cleveland sfotografowano ją bez maseczki. Amerykańskie media zauważają, że takiej ochrony w ostatnim czasie nie stosowali też inni bliscy współpracownicy prezydenta. Ten odpiera te zarzuty.

Jako jedna z najbardziej zaufanych doradczyń Trumpa, Hicks współpracuje także z innymi członkami jego rodziny. Według ustaleń NBC News w ostatnim czasie miała podróżować z: Melanią, Ivanką, Donaldem Juniorem, Eirkiem, Larą i Tiffany Trump. Na liście nie znalazł się jedynie jeden z synów Trumpa - Barron.

Więcej o: