Korea Południowa chce ponownego otwarcia komunikacji z Północą. Chodzi o zastrzelonego urzędnika

Prezydent Korei Południowej Mun Jae-In wezwał do przywrócenia dialogu oraz współpracy pomiędzy Seulem oraz Pjongjangiem. Apel prezydenta związany jest z incydentem, do jakiego doszło na granicy obu państw. Południowokoreański urzędnik został zastrzelony przez siły Korei Północnej.

- Mam nadzieję, że uda nam się odnowić dialog oraz otworzyć drogę do współpracy, zaczynając od rozwiązania tej sprawy - powiedział Mun Jae-In podczas konferencji prasowej w poniedziałek 28 września. Agencja Yonhap informuje, że Prezydent złożył również oficjalne kondolencje oraz przeprosiny za śmierć południowokoreańskiego urzędnika na granicy obu państw.

Korea Południowa. Zastrzelono 47-letniego urzędnika. Kim wystosował przeprosiny

Do incydentu doszło na północ od Northern Limit Line (NLL), linii demarkacyjnej na Morzu Żółtym, która stanowi granicę pomiędzy oboma krajami. 47-letni południowokoreański urzędnik ds. rybołówstwa miał opuścić rządowy statek i przekroczyć granicę Korei Północnej. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie rozstrzelany.

Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej, wystosował zaskakujące przeprosiny do mieszkańców Południa, w których zapewnił, że podejmie odpowiednie środki, aby w przyszłości nie dochodziło do takich incydentów.

- Jest mi głęboko przykro, że na naszych wodach terytorialnych wydarzyła się nieoczekiwana i niefortunna rzecz, która przyniosła wielkie rozczarowanie Prezydentowi Mun Jae-Inowi i mieszkańcom Południa - napisał Kim Dzong Un.

Łączność pomiędzy Północą i Południem została zerwana w czerwcu

Prezydent Mun przypisał oświadczeniu Kima "specjalne znaczenie". Według niego przeprosiny bezpośrednio po incydencie są bezprecedensowe oraz niezwykłe. Prezydent Korei ocenił, że oświadczenie stanowi potwierdzenie pragnienia Kima poprawy stosunków pomiędzy oboma krajami.

Wcześniej, kancelaria prezydenta wezwała Koreę Północną do przeprowadzenia wspólnego śledztwa w sprawie śmierci 47-letniego urzędnika oraz do ponownego otwarcia wojskowych kanałów komunikacji. Jednak Ministerstwo Obrony Korei Południowej poinformowało, że w poniedziałek rano linie komunikacyjne pozostawały wciąż zamknięte.

Do zerwania komunikacji pomiędzy Seulem oraz Pjongjangiem doszło w czerwcu bieżącego roku. Powodem decyzji Korei Północnej o zerwaniu kontaktów z Południem były antyrządowe ulotki wysyłane przez granicę przez aktywistów z Korei Południowej.

Zobacz wideo Korea Północna nadal posiada co najmniej 13 baz nuklearnych