Polskie MSZ reaguje na konflikt w Górskim Karabachu. Turcja nazywa Armenię "zagrożeniem dla pokoju"

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest "głęboko zaniepokojone" informacjami o starciach zbrojnych w rejonie Górskiego Karabachu. Na Twitterze wezwało do zaprzestania walk, deeskalacji i wznowienia rozmów pokojowych, szczególnie w ramach Grupy Mińskiej OBWE.

Do sytuacji odniósł się również szef resortu Zbigniew Rau. Na Twitterze napisał, że z niepokojem obserwuje rozwój sytuacji w Górskim Karabachu. "Jedyna rozsądna droga przed Armenią i Azerbejdżanem to zawieszenie broni, deeskalacja i negocjacje" - wskazał minister.

Turcja poparła Azerbejdżan

W Górskim Karabachu doszło do wymiany ognia między siłami Armenii i Azerbejdżanu. Oba kraje wzajemnie oskarżają się o wznowienie konfliktu. Ministerstwo Obrony Armenii podało, że w odpowiedzi na wznowienie ognia zniszczono cztery azerbejdżańskie śmigłowce, 15 dronów i 10 czołgów. Władze w Baku zaprzeczają tym doniesieniom, same twierdzą, że zniszczyły 12 baterii systemów przeciwlotniczych Armenii. Swój atak również uznają za odwetowy. Ponadto, jak podaje Deutsche Welle, Azerbejdżan przyznał do zajęcia kilku wiosek w Górnym Karabachu. Władze regionu informują z kolei o ostrzelaniu miasta Stepanakert. W związku z tą sytuacją Armenia podjęła decyzję o rozpoczęciu powszechnej mobilizacji.

Zobacz wideo Dlaczego Turcja wkroczyła do Syrii? Konflikt trwa od lat

O zaprzestanie działań zbrojnych zaapelował już między innymi szef Rady Europejskiej Charles Michel. Do zawieszenia broni przez oba państwa wezwało też rosyjskie MSZ. 

Jak podaje BBC, poparcie Azerbejdżanu już zadeklarował prezydent Turcji. Recep Tayyip Erdogan nazwał Armenię "największym zagrożeniem dla pokoju w regionie". Turcja ma bliskie relacje z Azerbejdżanem, a jednocześnie nie utrzymuje stosunków z Armenią. Powodem jest spór o ludobójstwo Ormian ponad 100 lat temu, o które Armenia oskarża Turcję.  

Konflikt o Górski Karabach

Konflikt między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach trwa od co najmniej 22 lat. Na przełomie lat 80 i 90. XX wieku doszło do otwartej wojny, w której zginęło ponad 30 tysięcy osób. Od 1994 roku w regionie obowiązuje porozumienie o zawieszeniu broni, które wielokrotnie naruszali żołnierze Armenii i Azerbejdżanu. W lipcu tego roku doszło do walk na granicy obu państw, w wyniku których zginęło 16 osób.