Sztorm Odette w Belgii. Zalane drogi, tramwaj i auta pogrzebane pod piaskiem

Kilka osób rannych, zamknięte drogi, zablokowana linia tramwajowa, przysypane piaskiem samochody - to skutki sztormu, który uderzył w weekend w wybrzeże Belgii. Niebezpieczna pogoda ma przejść do końca dnia.

Nadmorskie miejscowości w belgijskim regionie Flandria Zachodnia mierzą się w ten weekend z silnym sztormem. Jeszcze w nocy z soboty na niedzielę wiatr osiągał w porywach ponad 90 km/h, a na morzu pojawiły się kilkumetrowe fale. Kilka osób zostało rannych, w tym dwie osoby, które zostały powalone przez wiatr na ulicy i doznały obrażeń po upadku.  

Serwis brusselstimes.com opisuje, że morze i wiatr wyrzucił na brzeg masę piasku, grzebiąc ulice, zaparkowane blisko plaż samochody, a także tory tramwajowe.

Linia tramwajowa między miejscowościami De Panne i Knokk ciągnie się przed ok. 60 km wzdłuż wybrzeża. Jak zwraca uwagę portal, zasypanie torów tramwajowych zdarza się podczas silnych sztormów. Tramwaj musiał zostać czasowo zastąpiony autobusem - jednak w niektórych miejscach także jezdnia była na tyle zasypana, że autobus nie mógł przejechać. Z uprzątnięciem piasku trzeba poczekać do przejścia sztormu.

Straż pożarna wzywana ponad tysiąc razy

W mieście Nieuwpoort czasowo zamknięta była droga, nad którą zawisły przewody z powalonych słupów energetycznych. 

Straż pożarna była wzywana ponad tysiąc razy, a niektórzy mieszkańcy musieli czekać po dwie godziny na przyjazd strażaków. 

Większość interwencji dotyczyła powalonych drzew i złamanych konarów oraz zniszczonych dachów.