Michaił Gorbaczow poparł protesty na Białorusi: Białorusini to zuchy

Pierwszy i jedyny prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow powiedział, że uważnie śledzi sytuację, jaka ma miejsce na Białorusi. Polityk przyznał, że popiera protestujących, a samych Białorusinów nazwał zuchami.

Były prezydent ZSRR wypowiedział się na łamach rosyjskiego dziennika "Podjom". Michaił Gorbaczow przyznał, że lubi Białorusinów jeszcze z czasów, gdy przyjeżdżali do pracy na południe obecnej Rosji, skąd pochodzi polityk.

Michaił Gorbaczow poparł protesty na Białorusi. "To ogromna sprawa"

"Droga republiko i kochani Białorusini. Wiem o nich dużo z czasów, kiedy przyjeżdżali zarabiać na chleb do Kraju Stawropolskiego. Brawo! Białorusini to zuchy! Teraz mają już charakter, to bardzo dobrze. Uważnie się im przyglądam" - cytuje wypowiedź Gorbaczowa portal kyky.org.

Były prezydent ZSRR dalej skomentował też, że potajemna inauguracja Alaksandra Łukaszenki na prezydenta była nie na miejscu. Według niego sytuacja, jaka ma miejsce na Białorusi "nie minie tak po prostu" i mieszkańcy tego kraju nie zapomną ani o wyborach, ani o tłumieniu ostatnich protestów. - To jest ogromna sprawa, ale wciąż musi się dużo zadziać. To wszystko jest za sprawą i dzięki trudowi młodzieży - dodał.

Wypowiedź Michaiła Gorbaczowa opublikowana została dzień po środowej inauguracji Łukaszenki na prezydenta. Polityka nie uznają Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Sprawę tę skomentował także Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że wybory, które nie są demokratycznie nie mogą skutkować uznaniem kogokolwiek za prezydenta kraju.

Michaił Gorbaczow rządził ZSRR od 1985 roku jako sekretarz generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, będąc pierwszym i jedynym prezydentem ZSRR. Rezygnację z tej funkcji złożył w grudniu 1991 roku po wejściu w życie układu białowieskiego o likwidacji ZSRR i utworzeniu Wspólnoty Niepodległych Państw. Jest też autorem pieriestrojki, która zakładała modernizację gospodarki, ograniczenie korupcji, poprawę relacji z Zachodem i zwiększenia swobód obywatelskich.

Zobacz wideo Starcia na Białorusi po sekretnym zaprzysiężeniu Łukaszenki