Korea Północna. Urzędnik z Seulu zniknął z rządowego statku. "Zastrzelony w wodzie, ciało spalono"

Żołnierze z Korei Północnej zastrzelili południowokoreańskiego urzędnika, który wcześniej zniknął ze statku patrolowego w pobliżu zachodniej granicy Yeonpyeong - podało w oświadczeniu południowokoreańskie ministerstwo obrony. Po przesłuchaniu na morzu wojskowi mieli go zatrzelić, a następnie "polać jego ciało olejem i spalić w obawie przed koronawirusem"- twierdzi Seul.

Do zdarzenia doszło w pobliżu morskiej granicy Korei Południowej i Północnej, przy wyspie Yeonpyeong. Agencja Reutera, powołując się na komunikat wydany przez południowokoreańskie ministerstwo obrony, podaje, że na morzu został zastrzelony urzędnik ds. rybołówstwa z Seulu. Wcześniej opuścił rządowy, południowokoreański statek patrolowy i znalazł się na wodach po północnokoreańskiej stronie granicy. Jego zaginięcie zgłoszono straży przybrzeżnej.  

Zobacz wideo Rosja: Kim Dzong Un spotkał się z Putinem

Korea Południowa. Urzędnik z Seulu "zastrzelony w wodzie"

Według południowokoreańskiej agencji informacyjnej Yonhap mężczyzna został odnaleziony przez siły północnokoreańskie, a następnie przesłuchany na łodzi. Miał zostać zabity, choć miał na sobie kamizelkę ratunkową. 

 - Został zastrzelony w wodzie - powiedział agencji AFP anonimowy urzędnik wojskowy. Jak dodał,  żołnierze z Korei Północnej "oblali jego ciało olejem i spalili z obawy przed koronawirusem". 

Ministerstwo obrony Korei Południowej potępiło zdarzenie i nazwało je "skandalicznym aktem". "Ostrzegamy Koreę Północną, że cała odpowiedzialność za ten incydent spoczywa na niej" - przekazano w komunikacie.

To nie pierwszy przypadek tego typu. W lipcu tego roku północnokoreański dezerter, który przed trzema laty uciekł do Korei Południowej, przeszedł z powrotem przez granicę. "Jego przekroczenie skłoniło północnokoreańskich urzędników do zamknięcia granicznego miasta Kaesong w obawie, że mógł być nosicielem koronawirusa" - opisuje Reuters.

W związku z pandemią koronawirusa w Korei Północnej jest ogłoszony stan wyjątkowy. Nie wiadomo, jak wiele osób jest zakażonych - dane na ten temat nie są ujawniane przez reżim.