Niemiecka prokuratura twierdzi, że Madeleine McCann nie żyje. Ma "dowody materialne"

Prokurator Brunszwiku w rozmowie z portugalską telewizją powiedział, że istnieją materialne dowody na to, że zaginiona przed laty Madeleine McCann nie żyje. Głównym podejrzanym w sprawie porwania 4-latki jest niemiecki pedofil.

Prokurator Hans Christian Wolters w wywiadzie dla portugalskiej telewizji RTP został zapytany o to, czy istnieją jakiekolwiek "dowody materialne", które przemawiają za tezą, że Madeleine McCann nie żyje. Mężczyzna potwierdził, że istnieją, jednak odmówił podania dokładnych informacji na ten temat. Prokurator po raz kolejny podkreślił, że śledczy nie mają wątpliwości, że zaginiona dziewczynka nie żyje.

Niemiecki prokurator mówił o "dowodach materialnych" dot. śmierci zaginionej Madeleine McCann

- To, co uzyskaliśmy z wyników badań nie pozwala nam sądzić inaczej. Zgodnie z naszą wiedzą to po prostu niemożliwe. Nie mamy dowodów na to, że Maddie wciąż żyje. A to, co wiemy, sugeruje, że nie żyje. Właściwie nie mamy innego pola manewru - mówi w wywiadzie Hans Christian Wolters. Prokurator dodał, że rodzice dziewczynki przesłuchiwani byli jedynie jako świadkowie. Wcześniej to właśnie portugalscy policjanci sprawdzali rodziców jako potencjalnych sprawców zaginięcia 4-latki.

W czerwcu prokurator mówił, że policja nadal zbiera informacje na temat dawnych miejsc pobytu Christiana Bruecknera, by można było prowadzić poszukiwania ciała dziewczynki. Śledczy przyznawali wtedy, że nie mają wystarczająco twardych dowodów na to, by postawić niemieckiego pedofila przed sądem.

Madeleine McCann zaginęła 13 lat temu (3 maja 2007 roku), kiedy wraz z rodzicami i rodzeństwem przebywała na wakacjach w Portugalii. 4-letnia dziewczynka zaginęła z pokoju hotelowego, gdy jej rodzice byli na kolacji w restauracji znajdującej się kilka metrów dalej. Głównym podejrzanym w sprawie uprowadzenia i zabójstwa dziewczynki jest niemiecki pedofil Christian Brueckner. 43-latek przebywa w więzieniu w Kilonii po skazaniu go w sprawie napaści i gwałtu na 72-letniej Amerykance.

Christian Brueckner w latach 1995-2007 regularnie jeździł do Algarve, w tym do kurortu w którym zaginęła Madeleine. Mężczyzna już wcześniej skazywany był za przestępstwa na tle seksualnym. 43-latek miał dorywczo pracować w gastronomii i włamywać się do pokoi hotelowych gości.

Zobacz wideo Czy wiesz, co zrobić, gdy zaginie ktoś bliski?