Białoruś. Łukaszenka zapowiadał zamknięcie granicy z Polską, ale ta wciąż jest otwarta

Choć Alaksandr Łukaszenka zapowiadał w czwartek, że zamknie granicę z Polską, ta wciąż jest otwarta. Potwierdził to strażnik graniczny, mówiąc, że nie dostrzega żadnych zakłóceń przy przejściu granicznym.

O sytuacji na granicy polsko-białoruskiej pisze agencja informacyjna Reuters. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że mimo zapowiedzi Alaksandra Łukaszenki granicę tę wciąż można przekroczyć. 

- Granica jest otwarta, nie widzimy żadnych zakłóceń, nie ma kolejek i sygnałów, że granica ma być zamknięta - powiedział cytowany przez Reutersa anonimowy funkcjonariusz polskiej straży granicznej.

Prezydent Białorusi mówił o konieczności zamknięcia granic z Polską i Litwą w czwartek 17 września. Polityk wezwał Polaków, Litwinów i Ukraińców, aby "powstrzymali swoich szalonych polityków i zapobiegli wojnie".

Zobacz wideo „Plan Marshalla” dla Białorusi. Premier rozmawiał z opozycją

Protesty na Białorusi. Kryzys za polską granicą trwa od ponad miesiąca

Kryzys polityczny na Białorusi trwa od niedzieli 9 sierpnia, kiedy zakończyły się wybory prezydenckie w tym kraju. Sterowana przez reżim Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła wówczas, że zwycięzcą jest Alaksandr Łukaszenka. Społeczeństwo białoruskie uznało wybory za sfałszowane, a demonstranci wyszli na ulice, domagając się ustąpienia Łukaszenki, który dzierży władzę od 26 lat. Pokojowe manifestacje były brutalnie tłumione, a tysiące ludzi aresztowano. Unia Europejska również uznała, że wybory prezydenckie na Białorusi nie były uczciwe i wezwała władze tego kraju do przestrzegania praw człowieka.