USA. Dziennikarz od afery Watergate napisał książkę o Trumpie. Wiele rozmów bez wiedzy doradców Białego Domu

W Stanach Zjednoczonych wzburzenie budzi "Rage" - książka cenionego dziennikarza Boba Woodwarda o Donaldzie Trumpie. Ujawniono w niej m.in. podejście Trumpa do koronawirusa i jego stosunek do Kim Dzong Una. Z kolei stacja CNN dotarła do zapisu rozmowy z prezydentem USA, w której przyznaje się on do bagatelizowania zagrożenia związanego z pandemią. - W jakim świetle mnie przedstawisz? - pytał Trump, wiedząc, że książka będzie miała premierę w połowie września, na półtora miesiąca przed wyborami prezydenckimi.

Autorem książki "Rage", która 15 września ma premierę w USA, jest Bob Woodward - dziennikarz śledczy, który przed laty miał swój wkład w ujawnienie afery Watergate (we współpracy z Carlem Bernsteinem napisał cykl artykułów do "The Washington Post"), która zakończyła się dymisją prezydenta Richarda Nixona. W ostatnich latach Woodward przeprowadził z Donaldem Trumpem m.in. serię 18 wywiadów w ciągu ostatnich miesięcy. Książka "Rage" zawiera także zapis rozmów z wieloma urzędnikami pracującymi w Białym Domu.

Zobacz wideo Wspólna konferencja Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. Wpadka polskiego prezydenta? [ENG]

"Rage" - nowa książka o Trumpie. Prezydent USA o Kim Dzong Unie: Mówi mi wszystko

Telewizja CNN dotarła do fragmentów 10-minutowej rozmowy, którą Trump odbył z Woodwardem 14 sierpnia. Wiedział już wówczas, że premiera książki jest zaplanowana na połowę września i próbował się dowiedzieć, czy dziennikarz zamieścił w niej informacje na temat podejścia prezydenta USA do koronawirusa (14 sierpnia liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wynosiła 168 tysięcy, z czego aż 1300 zginęło tego jednego dnia). - W jakim świetle mnie przedstawisz? - miał dopytywać prezydent USA. 

W książce - jak relacjonują amerykańskie media - jest jednak zapis słów Trumpa, który jeszcze w lutym tego roku powiedział Woodwardowi, że zna szczegóły, które świadczą o dużej śmiertelności koronawirusa (przyznał też, że wirus jest bardziej śmiertelny niż grypa). Z kolei w marcu zgodził się z tezą, że bagatelizuje zagrożenie. - Gospodarka ma się dobrze, sam zobacz, jesteśmy blisko nowego rekordu giełdowego - mówił Trump. - W sprawie COVID-19 nie można było zrobić nic więcej - mówił Trump.

Część książki Woodwarda została też poświęcona fascynacji Donalda Trumpa Kim Dzong Unem (łącznie Woodward dotarł do 25 listów między przywódcami). Dziennikarz opisał, że Trump "z dumą" opowiadał o wysyłanych do niego przez przywódcę Korei Północnej listach, nazywając je "pięknymi". Jeden z listów do Trumpa Kim Dzong Un miał rozpocząć zwrotem "Droga Ekscelencjo", czym również chwalił się później prezydent USA. W innym Kim porównał swoje spotkanie z Trumpem do "filmu fantasy", co również miało go ucieszyć. 

Kiedy Woodward zapytał Trumpa, jak to było spotkać się z Kim Dzong Unem na szczycie przywódców w Singapurze w 2018 roku, prezydent USA miał odpowiedzieć z ekscytacją: - Tam było więcej kamer, niż ktokolwiek widział w historii.

Następnie pokazał Woodwardowi kopię zdjęcia, na którym on i Kim Dzong Un ściskają sobie dłonie na granicy oddzielającej Koreę Północną i Południową. - To ja i on - powiedział Woodwardowi, cytowany przez magazyn Slate.com. - To ta linia [granica - red.], później ją przekroczyłem - mówił dalej, dodając, że Kim "mówi mu wszystko".

Woodward relacjonuje w swojej książce, że analitycy CIA byli pod wrażeniem, jak umiejętnie Kim Dzong Un w swoich listach odwoływał się do ego i "poczucia wielkości Trumpa".

Książka Boba Woodwarda o Trumpie. "Opisałeś to?"

W innej części opublikowanej przez CNN rozmowy Woodward zdradził Trumpowi, że są fragmenty książki, których prezydent nie polubi. - To trudna książka - przyznał dziennikarz, a Trump zaczął go dopytywać, czy wie, że gospodarka powoli wraca do lepszej kondycji. - Tak, oczywiście - powiedział Woodward.

- Ale czy opisałeś to w książce? - dopytywał nerwowo Trump.

Jak relacjonuje CNN, 18 rozmów Woodwarda z Trumpem trwało łącznie prawie 10 godzin. "W części przypadków to Trump niespodziewanie dzwonił do Woodwarda, czasem późno w nocy. Wiele z tych telefonów wykonano bez wiedzy doradców Białego Domu" - podaje stacja. 

Podczas wywiadów do książki Trump miał zabiegać o aprobatę Woodwarda i wielokrotnie upewniać się, czy dziennikarz zamierza napisać "dobrą książkę".

Książka Woodwarda w dniu premiery już jest na listach bestsellerów w USA. Oprócz rozmów z Trumpem znajdują się też w niej m.in. zapisy e-maili i dokumentów z Białego Domu, które najprawdopodobniej dopiero będą omawiane przez amerykańskie media w najbliższych dniach. Sam Trump zapytany przez dziennikarzy o premierę książki odparł: - Właściwie to przeczytałem ją wczoraj wieczorem. Przeczytałem bardzo szybko i było to bardzo nudne. Ale w tej książce nie ma zbyt wiele - skwitował.