Jourova: Środki UE nie będą wypłacane w przypadku naruszania praw osób LGBT

- Komisja Europejska jasno potępia wszelkie przejawy przemocy, nienawiści i dyskryminacji wobec działaczy LGBT - mówiła w czasie debaty w Brukseli wiceprzewodnicząca KE Vera Jourova. Stwierdziła, że decyzja o wstrzymaniu środków dla gmin z uchwałami anty-LGBT była dobra i powiedziała, że łamanie praw człowieka jest podstawą do niewypłacenia unijnych pieniędzy.

"Rząd polski napędza nienawiść wobec osób LGBT" - to jeden z zarzutów, który padł wobec władzy PiS podczas poniedziałkowej debaty w Parlamencie Europejskim. Stanowiska rządu bronili europarlamentarzyści z PiS.

Podczas debaty wielu europarlamentarzystów przekonywało, że o kryzysie praworządności i łamaniu w Polsce praw podstawowych świadczy m.in. uchwalenie przez część gmin i miast w naszym kraju tzw. stref "wolnych od LGBT".

Głos zabrała m.in. wiceprzewodnicząca KE Vera Jourova. Nie tylko oceniła, że sytuacja dot. łamania zasady praworządności nie poprawiła się od lutego, ale też zapowiedziała konsekwencje. Mają one dotyczyć ograniczenia środków z UE dla Polski. 

'Dobra decyzja" o wstrzymaniu środków dla gmin 

- Jesteśmy świadomi tego, że ponad 100 regionów i gmin przyjęło uchwały, karty czy oświadczenia, z których część niestety pokazuje cel odmówienia podstawowych praw i wolności osobom LGBT - powiedziała wiceszefowa KE.

- Komisja Europejska jasno potępia wszelkie przejawy przemocy, nienawiści i dyskryminacji wobec działaczy LGBT i zobowiązuje się z walką z przejawami dyskryminacji w Unii Europejskiej - mówiła. Podkreślała, że równe prawa dla wszystkich to priorytet obecnej KE i jej przewodniczącej Ursuli von der Leyen.

W kolejnej wypowiedzi nawiązała do debaty o powiązaniu wypłaty unijnych środków z przestrzeganiem praworządności. Oceniła, że potrzebny jest taki instrument. - Podatnicy wielu państw członkowskich mają dość finansowania projektów w krajach, gdzie naruszane są prawa podstawowe - powiedziała. Odniosła się też do wstrzymania funduszy unijnych dla sześciu gmin z powodu uchwał anty-LGBT. 

- Musimy stawiać sprawę jasno: środki finansowe UE nie będą wypłacane w Polsce  w przypadku naruszania podstawowych praw człowieka (osób LGBT - red.). To była dobra decyzja, że wstrzymaliśmy finansowanie tych sześciu projektów, bo nie było jasności, co tam się dzieje

- powiedziała. Zwróciła uwagę, że agresywna retoryka wymierzona w osoby LGBT ze strony władz ośmiela takie postawy w społeczeństwie.

"Państwa członkowskie muszą szanować wartości i prawa"

Jourova podkreśliła, że wszystkie państwa członkowskie muszą szanować wartości i prawa podstawowe UE "bez wyjątku". Jourova poruszyła temat uchwał o "strefach wolnych od LGBT", zwracają uwagę, że różnią się one od siebie - jedne mówią o edukacji, inne o "ideologii LGBT", jeszcze inne dotykają kwestii pracowników. - KE na razie nie otrzymała konkretnej skargi dot. dyskryminacji w świetle takich oświadczeń. Ale komisja pilnie analizuje sytuację w świetle zakazu dyskryminacji - powiedziała. 

- Komisja kilka razy zachęcała do wycofania się z tego rodzaju oświadczeń dyskryminacyjnych. (...) Jesteśmy gotowi wspierać polskie władze w walce z dyskryminacją - stwierdziła.