Bejrut. Nikt nie ucierpiał w pożarze magazynu. Spłonęły zapasy Czerwonego Krzyża

Strażakom udało się opanować pożar, który w czwartek po południu wybuchł w bejruckim porcie. Ogień dogaszano jeszcze w nocy. Nikt nie został ranny, jednak w strawionym przez ogień magazynie znajdowały się zapasy żywności, które miały trafić do Libańczyków w ramach akcji humanitarnej Czerwonego Krzyża.

Dyrektor portu Bassem al-Qaisi powiedział radiu Voice of Lebanon, że pożar wybuchł w magazynie, w którym składowano beczki oleju spożywczego, a później rozprzestrzenił się na stos opon. Dodał, że jest za wcześnie, by stwierdzić, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia.

Liban. Nikt nie został ranny w pożarze bejruckiego portu. Spłonęły paczki żywnościowe Czerwonego Krzyża

Jak informuje Al-Dżazira, w prywatnym magazynie firmy BCC Logistics, zlokalizowanym w strefie bezcłowej, prowadzone były prace budowlane. 

Fabrizio Carboni, dyrektor regionalny Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, napisał na Twitterze, że w zniszczonym przez ogień magazynie przechowywano też tysiące paczek żywnościowych. "Nasza akcja humanitarna może zostać poważnie zakłócona" - napisał Carboni.

Miesiąc temu wybuch ponad dwóch tysięcy ton saletry amonowej całkowicie zniszczył bejrucki port i uszkodził wiele budynków w innych dzielnicach stolicy Libanu. Zginęło wówczas 190 osób, a 6 tys. zostało rannych. "Libańczycy spekulują, że czwartkowy pożar może być próbą usunięcia z miejsca zdarzenia śladów wybuchu z zeszłego miesiąca" - podała w czwartek agencja Associated Press. Jeszcze jeden, mniejszy pożar wybuchł w libańskim porcie we wtorek. 

Zobacz wideo Ogromny pożar w bejruckim porcie. Płonie magazyn ropy i opon
Więcej o: