Pożary w Kalifornii. Niebo nad San Francisco stało się pomarańczowe. "Jazda przez piekło"

Kalifornia i Oregon zmagają się z ogromnymi pożarami. Z ogniem walczą tysiące strażaków. W ewakuacji mieszkańców pomaga wojsko. Niebo w San Francisco zmieniło kolor na pomarańczowy. W całym stanie zginęło kilka osób - podaje Sky News.

Strażacy walczą z ogromnymi pożarami, które występują w dużych częściach Kalifornii i sąsiedniego stanu Oregon. Od wtorku łącznie około 80 tys. osobom nakazano ewakuować się ze swoich domów. Niektórzy na ucieczkę mieli zaledwie minuty. "To było jak jazda przez piekło" - mówili ludzie. We wtorek wieczorem ewakuowano również trzy więzienia. Zginęło kilka osób, w tym, jak podaje Sky News, roczne dziecko i 12-letni chłopiec z babcią. Gdy strażakom udaje się opanować któryś z pożarów, w innych częściach stanu wybuchają nowe. 

Niebo nad zatoką San Francisco z powodu gęstego dymu przybrało kolor pomarańczowy, a miejscami także czerwony. - Mieszkam w północnej Kalifornii od 1978 roku. Nigdy nie widziałem takiego nieba. O północy zamiast czarnego nieba, jest ono ciemnoczerwone - powiedział w rozmowie z CNN klimatolog Peter Gleick.

Pracę strażakom utrudnia wiatr

Gubernator stanu Oregon Kate Brown poinformowała, że setki domów zostały zniszczone. W rozmowie z dziennikarzami powiedziała, że to może być pożar, który spowoduje największą liczbę ofiar śmiertelnych, a także strat w mieniu. Nazwała go "bezprecedensowym".

Silny wiatr podsycił pożary w stanie Waszyngton i Oregonie, które rzadko doświadczają tak wielkich pożarów z powodu chłodnego i wilgotnego klimatu. Walkę z pożarami utrudniają także upały.

Zobacz wideo Tragiczne pożary w Australii. Strażacy pokazują "przejazd przez piekło"
Więcej o: