Oznaki życia pod gruzem w Bejrucie. Blednie nadzieja na dotarcie do ocalałego

Poszukiwania ludzi zasypanych pod gruzami domu w Bejrucie nie przyniosły rezultatów. W czwartek specjalistyczna aparatura zarejestrowała odgłos przypominający bicie serca pod gruzami jednego z domów zniszczonych przez wybuch saletry amonowej, do którego doszło w bejruckim porcie 4 sierpnia

Oznaki życia pod gruzami bloku w jednej z dzielnic mieszkalnej w Bejrucie wykryto w czwartek 3 września. Ekipa ratowników została naprowadzona na trop przez przeszkolonego psa poszukiwawczego.

Oznaki życia pod gruzem w Bejrucie

Zespół wolontariuszy z Chile, którzy do stolicy Libanu przyjechali w zeszłym tygodniu, przeszukiwał gruzy dzielnicy mieszkalnej. W pewnym momencie pies zareagował na zawalony sklep. Zespół zainstalował przy nim sprzęt do skanowania termowizyjnego. Nagranie pozwoliło określić, że w gruzach znajdują się dwie osoby. W przypadku jednej z nich stwierdzone zostały oznaki życia. Dwudniowe poszukiwania prowadzone przez chilijskich ratowników i libańskich ochotników, nie przyniosły jednak dotychczas żadnych rezultatów.

Jak donosi serwis Arab News, w sobotę poszukiwania zostały wznowione. Cytowany przez portal ekspert z Chile, Walter Munoz, podkreśla jednak, że szanse na odnalezienie żywej osoby pod gruzami wynoszą obecnie około 2 proc.

Zobacz wideo Wybuch w Bejrucie. Saletra amonowa już wcześniej była przyczyną wielu eksplozji

Eksplozja saletry w stolicy Libanu

4 sierpnia w stolicy Libanu doszło do wielkiej eksplozji saletry amonowej, przechowywanej w jednym z magazynów w porcie. Zginęło prawie 200 ludzi, około 6 tysięcy zostało rannych, a 300 tysięcy straciło dach nad głową. Siedem osób uważa się za zaginione. Wczoraj mieszkańcy Bejrutu uczcili pamięć ofiar minutą ciszy.

Niedawno Radio Szczecin informowało o 2 200 ton saletry amonowej w porcie w Kołobrzegu.

Więcej o: