Ukraina. Porwał dziecko na stacji paliw. Przyznał, że chciał popełnić przestępstwo

Na terenie jednej ze stacji paliw w ukraińskim Boryspolu mężczyzna wykorzystał nieuwagę matki i porwał kilkuletnią dziewczynkę, po czym odjechał. Policjantom udało się ująć sprawcę dzięki nagraniom z kamer monitoringu.

Informację o zaginięciu dziewczynki przekazano wszystkim okolicznym posterunkom policji. Do porwania doszło w chwili, gdy matka płaciła za paliwo. Dziecko w tym czasie stało przy samochodzie.

Porwanie pod nieobecność matki. Wystarczyły dwie godziny poszukiwań

Momentalnie po uprowadzeniu kilkulatki porywacz odjechał ze stacji. Zdezorientowana kobieta początkowo samodzielnie rozpoczęła poszukiwania, jednak gdy nie przynosiły one skutku, zawiadomiła o sprawie policję.

Funkcjonariusze od razu rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Włączyli się do niej również policjanci z wydziału kryminalnego, którym po dwóch godzinach udało się namierzyć porywacza. Okazał się nim 29-latek.

 

Mężczyzna chciał "popełnić przestępstwo". Grozi mu 5 lat więzienia

Tuż po zatrzymaniu mężczyzny zdradził, on, że "porwał dziecko z zamiarem przestępstwa" - informuje Narodowa Policja Ukrainy. Dziewczynce na szczęście nic się nie stało i wróciła do domu bez żadnych obrażeń.

Ukraińskie prawo zakłada, że w sprawie uprowadzenia dziecka odbywa się postępowanie karne na podstawie p. 2 art. 146 Kodeksu karnego Ukrainy. Porywaczowi, który trafił do aresztu, grozi pięć lat więzienia.

Zobacz wideo Rosyjski myśliwiec przelatujący tuż przed bombowcem USA
Więcej o: