Kuriozalne przemówienie "synowej" Trumpa na konwencji Republikanów. Sześć minut krzyczała do pustej sali

"Najlepsze dopiero przed nami!" - krzyczała na konwencji Republikanów Kimberly Guilfoyle, była dziennikarka i niemal synowa Donalda Trumpa. Kobieta przez sześć minut wykrzykiwała do pustej sali oskarżenia w stronę Demokratów i pochwały prezydenta. "To brzmiało jak Igrzyska Olimpijskie Gniewu, a Kimberly Guilfoyle szła po złoty medal" - ocenił Jim Acosta z CNN.

Donald Trump został w poniedziałek ponownie nominowany na kandydata swojej partii w wyborach prezydenckich. Formalne głosowanie odbyło się w Charlotte w Karolinie Północnej, a później goście konwencji przemawiali z położonego niedaleko Białego Domu zabytkowego Audytorium Mellona. Wiele wystąpień było nagraniami wideo.

- Musimy wygrać. To najważniejsze wybory w historii naszego kraju - mówił Trump na jednym z dwóch nagranych przemówień. Prezydent USA zarzucił Joe Bidenowi i Demokratom, że chcą wprowadzić lewicowy program i zniszczyć tradycyjne amerykańskie wartości, między innymi poprzez nominacje sędziowskie. - Radykalna lewica zażąda super radykalnych, lewicowych, zwariowanych sędziów. Wasz amerykański sen będzie wtedy martwy - ostrzegł.

Donald Trump chwalił osiągnięcia swojej prezydentury. Zapowiedział też odbudowę amerykańskiej gospodarki po kryzysie spowodowanym koronawirusem. Dodał, że nie zapomni tego Chinom.

"Kimberly Guilfoyle krzyczy na Amerykę"

Jednak to nie Trump najmocniej przykuł uwagę opinii publicznej, komentatorzy skupiają się na Kimberly Guilfoyle, była prezenterka Fox News i partnerka Donalda Trumpa Jr.

"Wieczór upływał pod znakiem posępnego przekazu o zagrożeniu, jakim jest życie bez Trumpa - wbrew jego obietnicom, że konwencja będzie budująca i pozytywna - Guilfoyle wyniosła strach, fanatyzm i faszystowską nutę konwencji na wyższy poziom" - pisze "New York Magazine" w artykule pt. "Kimberly Guilfoyle krzyczy na Amerykę przez sześć przerażających minut".

Inne tytuły po konwencji brzmiały m.in. "Propaganda Korei Północnej jest bardziej subtelna od Kimberly" i "Kimberly Guilfoyle krzyczy w pustkę". Pustkę bardzo dosłowną, bowiem konferencja była niemal całkowicie online i na sali nie było nikogo.

 

"Najlepsze dopiero przed nami!"

Guilfoyle w przemówieniu mówiła, że jest Amerykanką w pierwszym pokoleniu, jednocześnie stwierdzając, że jej matka pochodziła z Portoryko, które jest terytorium amerykańskim i którego mieszkańcy mają amerykańskie obywatelstwo.

Była dziennikarka twierdziła też, że Demokraci zmienili Kalifornię w miejsce, gdzie w parkach leżą zużyte igły heroinistów, na ulicach trwają zamieszki, a w domach nie ma prądu. Nie wspomniała przy tym, że przez kilka lat była żoną burmistrza Los Angeles, obecnego gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma.

"Chcą ukraść waszą swobodę, waszą wolność. Chcą kontrolować to, na co patrzycie, co myślicie i w co wierzycie, chcą kontrolować, jak żyjecie - wykrzykiwała. Przekonywała również, że Demokraci wykonują "pranie mózgu" i "faszerują ludzi kłamstwami".

Prezydent Trump jest liderem, który odbuduje obietnice Ameryki i sprawi, że każdy obywatel zda sobie sprawę ze swojego amerykańskiego snu. Panie i panowie, liderzy i walczący o wolność i amerykański sen - najlepsze dopiero przed nami

- krzyczała na koniec.

Guilfoyle idzie po złoto w Igrzyskach Gniewu

W sieci roi się od złośliwych komentarzy na temat przemówienia partnerki Donalda Jr. 

"Najbardziej zawstydzające przemówienie, jakie kiedykolwiek widziałem (moje dwa psy schowały się pod łóżko)" - napisał producent filmowy Andy Ostroy.

Jim Acosta z CNN ocenił, że konwencja Republikanów brzmiała jak "Igrzyska Olimpijskie Gniewu", a Kimberly Guilfoyle szła po złoty medal.

Pisarz Don Winslow oznaczył działaczkę we wpisie i podał numer telefonu na infolinię dla osób nadużywających narkotyków i alkoholu.

"Każdy ma ex-partnera, za którego się wstydzi, ale przynajmniej nie jesteś Gavinem Newsomem, oglądającym Kimberly Guilfoyle krzyczącą w pustej sali" - napisał aktywista Santiago Mayer

W trakcie wystąpienia Guilfoyle popularność na Twitterze zyskał hashtag "kokaina". 

Guilfoyle krótko była prokuratorką w San Francisco, a następnie przez 12 lat pracowała w Fox News. Odeszła z telewizji, by działać na rzecz Donalda Trumpa, m.in. w komitecie "Zwycięstwo Trumpa". W 2018 roku "The Washington Post" nazwał ją "konserwatywną cheerleaderką prezydenta".

Pochwały dla Trumpa za reakcję na koronawirusa 

Huffington Post zauważa, że w kontekście koronawirusa - który odebrał już życie 170 tys. Amerykanów - prelegenci mówili o tym, jak szybko i sprawnie działał Trump. Nie wspomniano o tym, że prezydent przez wiele miesięcy twierdził, że wirus to oszustwo. MSNBC przerwało w pewnym momencie nadawanie konwencji i połączyło się z dr. Vinem Guptą, pulmonologiem z Uniwersytetu Waszyngtońskiego. - Ciężko się tego słucha - mówił Gupta i przypomniał, że przez wiele tygodni COVID-19 był główną przyczyną śmierci Amerykanów. - Mówienie, że śmierć 170 tys. ludzi to w jakiekolwiek mierze sukces, to jakaś fantazja. Brak szacunku dla rodzin, które straciły swoich bliskich, osób na pierwszej linii frontu, którzy narażają swoje życie. To fantazja, propaganda - podsumował.

Zobacz wideo
Więcej o: