Białoruś. Aleksander Łukaszenka twierdzi, że rozmawiał z Angelą Merkel. Ta zaprzecza

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka poinformował, że rozmawiał z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Doniesieniom tym zaprzeczył rzecznik niemieckiej polityczki.

Sprzeczne doniesienia w sprawie rzekomej rozmowy Merkel z Łukaszenką. Rosyjskojęzyczna agencja informacyjna Interfax podaje, że prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oznajmił w niedzielę 16 sierpnia, iż rozmawiał z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Z kolei Reuters przekazuje, że doniesieniom tym zaprzeczył rzecznik gabinetu kanclerz Niemiec, informując, iż od zakończenia wyborów prezydenckich na Białorusi Angela Merkel nie rozmawiała z Łukaszenką. 

Kanclerz Niemiec rozmawiała z prezydentem Litwy. Pytała o Cichanouską

Nie ma natomiast wątpliwości, że Angela Merkel rozmawiała z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedym. O tym fakcie poinformowało bowiem biuro prasowe prezydenta. Angela Merkel powiedziała mu o rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, którą zaplanowano na wtorek rano i podziękowała za pomoc udzieloną Swiatłanie Cichanouskiej. Kanclerz Niemiec pytała m.in., jak się czuje i jakie są jej plany na przyszłość. Z notatki prasowej wynika także, że Berlin próbuje jednak skontaktować się z prezydentem Białorusi drogą dyplomatyczną.

Zobacz wideo Brutalne starcia białoruskiej policji z protestującymi. Trwają strajki mieszkańców po sfałszowanych wyborach prezydenckich

Rada Europejska może nałożyć sankcje na Łukaszenkę

W środę 18 sierpnia odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej w sprawie Białorusi. Nie jest wykluczone, że Unia Europejska nałoży sankcje na Aleksandra Łukaszenkę. Gitanas Nauseda i Angela Merkel rozmawiali także o możliwościach wsparcia "dla konsolidacji społeczeństwa obywatelskiego". 

Sytuacja na Białorusi. 18 sierpnia dziesiątym dniem protestów

We wtorek 11 lipca, a więc dwa dni po zakończeniu wyborów na Białorusi, media obiegła informacja, ze główna kontrkandydatka Alaksandra Łukaszenki opuściła kraj. Swiatłana Cichanouska znalazła schronienie na Litwie. W nagraniu opublikowanym na YouTube zapewniła, że sama podjęła taką decyzję.

Wtorek 18 lipca jest dziesiątym dniem protestów na Białorusi. W Mińsku i innych białoruskich miastach codziennie dochodzi do wielotysięcznych demonstracji ludzi, którzy uważają, że wyniki głosowania zostały sfałszowane. Kilka dni temu do protestów przyłączyły się największe zakłady pracy na Białorusi: "Azoty" z Grodna, kopalnie soli z Soligorska, zakłady ciężarówek z Żodzina i mińskie zakłady traktorowe MTZ.

Więcej o: