Rosja i Białoruś ścigają listami gończymi założyciela kanału Nexta i niedoszłego kandydata w wyborach

Założyciel internetowego kanału NEXTA dostępnego poprzez aplikację Telegram Stepan Putiło został oskarżony przez białoruskie służby o organizację zamieszek. Natomiast niezarejestrowany kandydat w białoruskich wyborach prezydenckich Waleryj Cepkała jest poszukiwany w związku z zarzutem przyjęcia łapówki. Obu grozi na Białorusi do 15 lat więzienia.

Kanał internetowy NEXTA, założony przez Stepana Putiło jest jednym z podstawowych źródeł informacji o wydarzeniach na Białorusi. W ostatnich dniach, głównie dzięki temu kanałowi, publikowane były wideorelacje dokumentujące brutalne działania białoruskiej milicji i OMON-u, w tym śmierć Alaksandra Trajkouskiego.

Stepan Putiło, jak podają rosyjskie i białoruskie media, znajduje się w Polsce i jest nieuchwytny dla białoruskich służb.

Poza granicami Białorusi przebywa także niedoszły konkurent Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich - Waleryj Cepkała. Białoruski polityk uciekł z Białorusi zaraz po tym, gdy Centralna Komisja Wyborcza nie dopuściła go do udziału w wyborach. Jak sam poinformował, znajduje się na Ukrainie i nie zamierza na razie przyjeżdżać, ani na Białoruś, ani do Rosji.

W piątek Cepkała, w rozmowie z radiem Echo Moskwy oświadczył, że przygotowuje dokumenty dla Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, które pozwolą wszcząć proces przeciwko Aleksandrowi Łukaszence. Białoruski opozycjonista oskarżył prezydenta swojego kraju o wydanie rozkazu brutalnego rozprawienia się z demonstrantami.

Zobacz wideo Brutalne starcia białoruskiej policji z protestującymi. Trwają strajki mieszkańców po sfałszowanych wyborach prezydenckich
Więcej o: