Białoruś. Korespondent z Mińska: To był zupełnie inny dzień protestów. OMON opuścił tarcze

Piotr Andrusieczko, Outriders
Jeszcze niedawno ścigani przez funkcjonariuszy, bici i zamykani w aresztach. W piątek mieszkańcy Białorusi protestowali w zupełnie innej afmosferze, choć obawy, w tym te dotyczące prowokacji, wciąż były żywe.
Zobacz wideo Mińsk. Białorusinki ustawiają się w żywe łańcuchy

Materiał jest częścią projektu "Białoruskie domino", w którym białoruscy reporterzy Outriders wspierani przez Gazeta.pl relacjonują wydarzenia na Białorusi.

W Mińsku na Placu Niepodległości przed Domem Rządowym Republiki Białoruś zebrało się dziś kilka tysięcy osób. Budynek rządowy był ochraniany przez żołnierzy wojsk wewnętrznych, którzy stali jednak z opuszczonymi tarczami.

Białoruś. Pokojowy protest w Mińsku, 14.08.2020Białoruś. Pokojowy protest w Mińsku, 14.08.2020 fot. Marcin Suder / Outriders

"Odejdźcie dalej! Cofnijcie się!" - co jakiś czas krzyczeli niektórzy z uczestników protestów do innych.

Chodziło o zapobieganie możliwym prowokacjom. Ale tym razem agresji ze strony ochraniających żołnierzy nie było. Dziennikarze mogli nie tylko podchodzić do nich, ale nawet pracować za ich plecami. Zresztą do żołnierzy podchodzili również zwykli ludzie i darowali im kwiaty lub starali się z nimi porozmawiać.

"Jadą tutaj" - nagle pojawiła się informacja, że OMON z ciężkim sprzętem jedzie w kierunku Placu Niepodległości. OMON miał być również w środku samego budynku rządowego. Czy tak było rzeczywiście - nie wiadomo. Nie wiadomo również, czy rzeczywiście OMON i wojsko jechali w kierunku protestujących. Trudno się zresztą dziwić, że takie pogłoski rozpowszechniają się między ludźmi błyskawicznie. Jeszcze niedawno ludzie na chodnikach i placach byli zwierzyną łowną.

- Kto jedzie? Nikt nie jedzie, skąd u was taka informacja. Ja nic nie wiem - mówił do dziennikarzy i innych zgromadzonych ludzi jeden z oficerów jednostek chroniących budynek rządowy.

Zapewnił, że jeśli zebrani będą spokojni, to nikomu nic się nie stanie. I rzeczywiście, przebieg demonstracji był spokojny. Wiele osób po prostu usiadło na placu. Co jakiś czas rozbrzmiewały hasła: "Odejdź!", "Żywie Biełaruś!".

Białoruś. Pokojowy protest w Mińsku, 14.08.2020Białoruś. Pokojowy protest w Mińsku, 14.08.2020 fot. Marcin Suder / Outriders

Wieczorem większość demonstrujących spokojnie się rozeszła. Na ulicach można było spotkać grupki osób z białymi wstążkami lub flagami biało - czerwono - białymi. Zresztą, w piątek ludzie już tradycyjnie wychodzili na ulice w różnych dzielnicach Mińska, a kierowcy trąbili na znak poparcia.

Trudno przewidzieć, jak dalej rozwinie się sytuacja. W niedzielę ma odbyć się Marsz Za Wolność.

Więcej reportaży ze świata znajdziesz na stronie Outriders >>>

Piotr Andrusieczko, reporter: W Outriders korespondent z Ukrainy i Europy Wschodniej. Potrafi unikalnie nadać kontekst, pomagający łatwiej przyswoić temat i zrozumieć zagadnienia, o których pisze. Zawodowo od grudnia 2013 r. relacjonuje wydarzenia na Ukrainie. Był na Majdanie, na Krymie i od początku konfliktu – na wschodzie Ukrainy. W konkursie Grand Press został wybrany Dziennikarzem Roku 2014.