Cichanouska chce dialogu z władzami Białorusi. Proponuje powołanie rady ws. przekazania władzy

Była kandydatka na prezydenta Białorusi, Swiatłana Cichanouska, zainicjowała powstanie rady, która ma zabezpieczyć przejęcie władzy na Białorusi. W oświadczeniu wezwała białoruskie władze do zaprzestania represji i podjęcia dialogu ze społeczeństwem.

Według rosyjskiej agencji RIA Nowosti, Swiatłana Cichanouska wezwała społeczność międzynarodową, aby pomogła zorganizować dialog z białoruskimi władzami. Wcześniej przebywająca od wtorku na Litwie była kandydatka na prezydenta Białorusi umieściła w sieci apel do rodaków. Podkreśliła w nim, że wyniki wyborów zostały sfałszowane. - Nas - zwolenników zmian - jest większość - oświadczyła Swiatłana Cichanouska. - Mamy na to potwierdzenie w dokumentach, kopie protokołów. Tam, gdzie komisja uczciwie podliczyła głosy, poparcie dla mnie wyniosło od 60 do 70 procent - powiedziała była kandydatka na prezydenta.

Swiatłana Cichanouska: Sytuacja jest krytyczna

Swiatłana Cichanouska podkreśliła, że po raz pierwszy w ciągu 26 lat rządów prezydenta Aleksadra Łukaszenki Białorusini się zjednoczyli. - Drodzy Przyjaciele! W ciągu ostatnich kilku miesięcy osiągnęliśmy niemożliwe. Jeszcze pół roku temu nikt nie wierzył, że Białorusini mogą się zjednoczyć i powiedzieć "nie" starej władzy. Tak się stało. Udaliśmy się do komisji wyborczych i dokonaliśmy wyboru. Zgodnie z prawem, pokojowo, z godnością - oświadczyła Swiatłana Cichanouska.

Zobacz wideo Protesty w Mińsku, piątek, 14 sierpnia

Rywalka Aleksandra Łukaszenki w niedzielnych wyborach zaapelowała do władz o zaprzestanie przemocy na ulicach białoruskich miast i rozpoczęcie dialogu. - Sytuacja jest krytyczna. Z bólem patrzę na to, co w naszym kraju od kilku dni się dzieje. Trzeba powstrzymać przemoc na ulicach białoruskich miast. Wzywam władze: zaprzestać przemocy i rozpocząć dialog. Proszę wszystkich burmistrzów miast o organizację masowych i pokojowych demonstracji 15 i 16 sierpnia. - powiedziała.

Podkreśliła, że białoruskie społeczeństwo staje się coraz bardziej obywatelskie. - Łańcuchy kobiet z kwiatami, przecież nie agresywne - stwierdziła, nawiązując do ostatnich manifestacji w białoruskich miastach. - Jesteśmy przeciwko przemocy. Dziękuję tym pracownikom struktur siłowych, którzy odmówili wypełniać zbrodnicze rozkazy przeciwko własnym obywatelom; dziękuję tym, którzy się nie przestraszyli i ogłosili strajk - oświadczyła była kandydatka na prezydenta.

Czytaj też: Dawne "500 dolarów dla każdego" to dziś temat memów. Manewr podatkowy Rosji uderza w Białoruś

Strajki po wyborach na Białorusi

Według oficjalnych wyników, w niedzielnych wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska otrzymała niespełna 10 procent głosów, a sprawujący urząd od 1994 roku Aleksander Łukaszenka ponad 80 procent.

W kraju trwają protesty, strajki ogłoszono między innymi w mińskiej fabryce traktorów czy mińskiej fabryce samochodów ciężarowych.

Sama Swiatłana Cichanouska od wtorku przebywa na Litwie. W środę litewski szef dyplomacji Linas Linkeviczius zasugerował, że była kandydat na prezydenta Białorusi została de facto zmuszona do emigracji drogą szantażu.