Białoruś. Merkel domaga się wypuszczenia zatrzymanych. Szef białoruskiego MSZ deklaruje otwartość na dialog

Na Białorusi ludzie ponownie wyszli na ulice. Angela Merkel domaga się bezwarunkowego i natychmiastowego uwolnienia zatrzymanych protestantów. Do Mińska jedzie Robert Biedroń, przewodniczący delegacji PE ds. relacji z Białorusią. Szef białoruskiego MSZ zadeklarował, że jego kraj jest otwarty na dialog.

Jak podaje Reuters powołując się na rzecznika niemieckiego rządu Steffena Seiberta, kanclerz Angela Merkel domaga się bezwarunkowego i natychmiastowego uwolnienia demonstrantów zatrzymanych na Białorusi podczas ogólnokrajowych protestów ulicznych po reelekcji prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Czytaj także: Białoruś. Korespondent Outriders: Atmosfera diametralnie się zmieniła. Zaczęło się świętowanie

Wcześniej przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła przekonanie, że szefowie dyplomacji państw Wspólnoty zgodzą się na nałożenie sankcji na władze Białorusi. W piątek po południu na wniosek Polski odbędzie się nadzwyczajna wideokonferencja ministrów spraw zagranicznych państw UE poświęcona sytuacji na Białorusi po niedzielnych wyborach prezydenckich.

Jestem przekonana, że dzisiejsza dyskusja ministrów spraw zagranicznych UE wykaże nasze zdecydowane poparcie dla prawa obywateli Białorusi do podstawowych wolności i demokracji

- napisała Ursula von der Leyen na swoim profilu społecznościowym.

Szef białoruskiego MSZ Uładzimir Makiej w czasie rozmowy telefonicznej z Ignazio Cassisem, szefem dyplomacji Szwajcarii, zadeklarował, że jego kraj jest gotowy do konstruktywnego i obiektywnego dialogu na temat wydarzeń na Białorusi z partnerami zagranicznymi.

Protesty na Białorusi wciąż trwają

Przypomnijmy, protesty na Białorusi zaczęły się w niedzielę po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezydenckich. Wskazały one na niezaprzeczalną wygraną Alaksandra Łukaszenki, który rządzi krajem od 26 lat. W czasie powyborczych demonstracji zatrzymano około siedmiu tysięcy osób. Część z nich już wypuszczono do domów z powodu przepełnienia aresztów - donoszą lokalne media.

Czytaj więcej: Białoruś. Dramatyczne relacje aresztowanych. "Milicja gwałci za pomocą pałek", "Jak gestapo"

Zobacz wideo Mińsk. Białorusinki ustawiają się w żywe łańcuchy